Osłabiony TBV Start nie dał rady w Dąbrowie Górniczej MKS

Koszykarze TBV Startu Lublin przegrali drugi mecz w rozgrywkach ligi zawodowej. O ile przed tygodniem na inaugurację w Szczecinie nieznacznie ulegli rywalom, o tyle w sobotę w Dąbrowie Górniczej w konfrontacji z MKS odnieśli wysoką, bo różnicą aż 20 punktów porażkę.
Niestety, nasz zespół na mecz do Dąbrowy Górniczej udał się bez Jana Grzelińskiego i Stefana Balmazovica, zawodników, którzy pokazali się ze świetnej strony w debiucie w Szczecinie. Obaj leczą drobne urazy i są póki co wyłączeni z gry.
Mimo osłabienia nasi koszykarze świetnie rozpoczęli sobotnie zawody. Szybko wyszli na prowadzenie i długi czas je utrzymywali. Prym wiedli Amerykanie, którzy ukończyli spotkanie ze znakomitymi zdobyczami. Brandon Peterson zaliczył 25 punktów i 12 zbiórek, Doug Wiggins natomiast 15 oczek oraz 12 asyst. Temu drugiemu zabrakło czterech zebranych piłek do triple-double.

Losy meczu rozstrzygnęły się po przerwie. Najpierw wsadem popisał się Jeremiah Wilson, a chwilę później za trzy trafił Bartłomiej Wołoszyn i dąbrowianie wyszli na prowadzenie (46:41), którego nie oddali już do końca.
Problemem TBV Startu w tym spotkaniu były nie tylko braki kadrowe, ale też kłopoty z faulami. Dość szybko kilka przewinień na swoim koncie uzbierali Jarosław Trojan, Grzegorz Małecki, Jakub Dłoniak i Wiggins. Gdy Amerykanin na początku trzeciej odsłony popełnił swój czwarty faul, sytuacja zrobiła się dramatyczna. MKS szybko odskoczył na dwucyfrowe prowadzenie i niestety z czasem je powiększał.

MKS Dąbrowa Górnicza – TBV Start Lublin
92:72 (16:21, 23:18, 29:12, 24:21)
MKS: Johnson 21 (1×3), Wilson 14 (1×3), Pamuła 13 (2×3), Parzeński 12, Wołoszyn 10 (1×3) oraz Kowalenko 12 (1×3), Szymański 8, Piechowicz 1, Wieczorek, Kucharek 1.
TBV Start: Peterson 25, Wiggins 15 (1×3), Jankowski 13 (1×3), Małecki 5 (1×3), Ciechociński 3 (1×3) oraz Dłoniak 7 (1×3), Kowalski 3, Trojan 1, Pelczar, Uniłowski.