Pan Ryszard obwieszony medalami

Chełmianin nie dał rywalom żadnych szans. Z mistrzostw świata w trójboju siłowym federacji WPA przywiózł cztery medale: dwa złota, srebro i brąz.


– Po kilku tygodniach morderczych przygotowań, pomocy pod względem doboru odpowiedniej suplementacji i planu żywieniowego, jak i wsparcia duchowego, mamy wyniki – cieszy się Konrad Rodoś, trener siłowni Olimp przy ul. Lwowskiej, w której do zawodów przygotowywał się chełmianin Ryszard Śliwiński.

Mistrzostwa rozgrywano 19-20 maja w Łucku na Ukrainie. Tam 68-letni weteran pobił rekord świata w swojej kategorii i obronił tytuł mistrza świata zdobywając pierwsze miejsce w martwym ciągu podnosząc sztangę ważącą 160 kg. I to na tym wyniku Ryszardowi zależało najbardziej, bo to właśnie martwy ciąg jest konkurencją, w której z powodzeniem startuje od lat. To dyscyplina sportowa polegająca na podnoszeniu z podłoża sztangi obciążonej talerzami do momentu, w którym wykonujący ćwiczenie ma proste plecy oraz nogi w kolanach. Na tym jednak nie koniec. Sportowiec – weteran przywiózł z Łucka także pierwsze miejsce w wyciskaniu leżąc w swojej kategorii, a także drugie miejsce w kategorii open w martwym ciągu i trzecie miejsce w kategorii open w wyciskaniu leżąc.

– Forma pana Ryszarda rośnie z roku na rok. Już niedługo kolejne zawody w innych federacjach, do których sumiennie się przygotowujemy – zapowiadają trenerzy Śliwińskiego. (mg)