Pechowa porażka EKO Różanka

SPS EKO RÓŻANKA – GÓRNIK II ŁĘCZNA 0:1 (0:0)
0:1 – Talimdzioski (90+2).


EKO: D. Polak – Żakowski (88 Jędrzejuk), Więcaszek, Bartnik (46 Wieliczuk), Prus, Walaszek, Błaszczuk, Sheliuk, Magdysh (70 J. Gołąb), Romaniuk, Waniowski (83 Sztybel).
Podopieczni Jarosława Romaniuka przez większą część meczu przeważali i pechowo przegrali z rezerwami Górnika Łęczna. – Warto dodać, że spotkanie rozgrywane było w trudnych warunkach. Zaraz po pierwszym gwizdku zaczął padać deszcz i po 15 minutach w murawie porobiły się doły, trzeba było grać długimi i górnymi piłkami, wiele było przypadku – opowiada trener Eko. Piłkarze gospodarzy radzili sobie jednak całkiem nieźle. Dwa razy groźne strzały z 25 m oddawał Patryk Romaniuk, z główki po rzutach rożnych minimalnie przestrzelali: Waniowski, Żakowski i znów P. Romaniuk. – Brakowało nam szczęścia, a w końcówce dopadł nas prawdziwy pech – zauważa J. Romaniuk. W doliczonym czasie gry, w zamieszaniu pod bramką Różanki gola z bliska zdobył Nikola Talimdzioski i trzy punkty pojechały do Łęcznej. (kg)