Temperatura sięgała 32 stopni Celsjusza, między kolejnymi konkurencjami było zaledwie 30 sekund przerwy, a każdy test trwał minutę. Tak wyglądała tegoroczna „Preselekcja” do właściwej „Selekcji”, której ukończenie jest symbolem przekroczenia własnych granic. Na pomysł jej stworzenia wpadł w 1998 roku Arkadiusz Kups, twórca systemu walki Combat56.
Preselekcja po pięcioletniej przerwie wróciła do miejscowości Szewce pod Wrocławiem. W gronie instruktorów odpowiedzialnych za przygotowanie uczestników znalazł się chełmianin Krzysztof Bielski. Preselekcja to pierwszy etap kwalifikacji do właściwej Selekcji, elitarnego obozu szkoleniowego z majorem rezerwy wojska polskiego Arkadiuszem Kupsem. Kandydaci musieli zmierzyć się z serią niezwykle wyczerpujących prób sprawnościowych i testów wiedzy. Na uczestników czekały m.in. pajacyki z rękami uniesionymi do góry i obciążonymi karabinkiem treningowym, tzw. „delfinki”, podciąganie na drążku, uginanie ramion w podporze, przysiady z obciążeniem, unoszenie nóg w leżeniu oraz test wiedzy o Polsce. Każde ćwiczenie wykonywano przez 60 sekund, a czasu na złapanie oddechu było zaledwie pół minuty. Poziom rywalizacji okazał się bardzo wysoki. Najlepszy uczestnik uzyskał aż 294 powtórzenia, natomiast minimalny wynik pozwalający zakwalifikować się do dalszego etapu wyniósł 245 powtórzeń. Jednym z instruktorów prowadzących szkolenie był Krzysztof Bielski z Chełma. Dla osób, które pomyślnie przeszły preselekcję, to dopiero początek drogi. Już 8 lipca rozpocznie się właściwa Selekcja na poligonie drawskim. Potrwa do 12 lipca i tylko nieliczni wytrwają do końca. (kg)




