Podejrzana hodowla pekińczyków

Lucyna N. nie przyznała się do zarzutów. Przekonywała, że psy były hodowane we właściwych warunkach. Grozi jej grzywna lub kara pozbawienia wolności do lat 2. Następna rozprawa we wrześniu.


Właścicielka hodowli pekińczyków stanęła przed sądem. Lucyna N. odpowiada za znęcanie się nad zwierzętami. Sprawę zgłosiła Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Ex Lege z Lublina. Po sygnałach od klientów kobiety, wolontariusze sprawdzili, że 21 psów i 4 koty były zaniedbane i trzymane w skandalicznych warunkach.

Przebywały w ciemnych i ciasnych kojcach, pełnych odchodów. Zwierzęta dostawały śrutę i chleb, nie miały świeżej wody. Oskarżona właścicielka nie przyznaje się do winy. Grozi jej do 2 lat więzienia. LL