Tadeusz Żuk przepracował w RSP 32 lata. W 2008 roku dostał wylewu, z którego skutkami zmaga się do dzisiaj. Jest częściowo sparaliżowany. Przez lata mieszkał w drewnianym domku w Pniównie, który należał do RSP. Po powrocie ze szpitala nie wrócił już do Pniówna. Trafił do mieszkania znajomej w szkole w Święcicy. Spółdzielnia sprzedała domek innemu członkowi a mieszkanie w bloku budowanym przez RSP, które były prezes chciał sobie zatrzymać także ma już innego właściciela. - Zostałem z niczym. Odsunięty od Spółdzielni i Pniówna, z którym byłem związany tyle lat. Może to po to żeby nie patrzeć na ręce tym, co zawiadują teraz Spółdzielnią? – zastanawia się Żuk.

Najpopularniejsze