Pogrom w Rejowcu

UNIA REJOWIEC – VITRUM WOLA UHRUSKA 8:2 (3:1)
1:0 – Szajduk (11 karny), 2:0 – K. Bohuniuk (22), 2:1 – K. Szwalikowski (24), 3:1 – Czerwiński (44), 4:1 – Szajduk (46 karny), 4:2 – Malias (49), 5:2 – Rossa (54), 6:2 – Szajduk (56), 7:2 – Grel (59), 8:2 – Chybiak (89).
UNIA: Maciejewski – Pawlicha, Kloc, Kozaczuk, Karauda (62 Huk), Szajduk, Rossa, Grel (66 M. Sąsiadek) Chybiak, K. Bohuniuk (68 Brzezicki), Czerwiński (72 Kowalczyk). Trener – Tomasz Sąsiadek.
VITRUM: Jakubiec – Danielak (46 Wielgus), Struski, Michał Polak, Bartosik, Jesionek (64 Mikołaj Polak), Kociuba, Barczuk, K. Szwalikowski (80 C. Okoń), Malias, K. Okoń (46 P. Żakowski). Trener – Stanisław Dąbek.
Sędziowali: Rękas oraz Ptaszek i Muła.
Unia pewnie i bardzo wysoko rozbiła w niedzielę Vitrum. – Od początku mieliśmy inicjatywę i bramki były kwestią czasu – mówi Zbigniew Rumiński, kierownik zespołu z Rejowca. Strzelanie rozpoczął Szajduk, który w sumie trzy razy pokonał Jakubca. – Większość naszych bramek padła po koronkowych akcjach i strzałach z pola karnego. Zdecydowanie wyróżnił się gol Czerwińskiego z 44 minuty, który uderzył pięknie w samo okienko z 16 metrów – dodaje Rumiński. Zawodnikom Vitrum nie można odmówić ambicji, ale spotkanie w Rejowcu wyraźnie im nie wyszło. – Głowa chciała, a nogi nie – podsumował grę drużyny z Woli Uhruskiej Roman Wielgus, kierownik Vitrum. – Nie mięliśmy pomysłu na grę, byliśmy też słabsi kondycyjnie. Jeżeli chcemy się utrzymać w lidze musimy więcej pracować. Jest ciężko, ale nie poddajemy się – dodaje. Mimo, że gospodarze strzelili aż 8 bramek, kierownik Rumiński za gracza meczu uznał Maciejewskiego. – Grał bardzo mądrze i dwa razy uratował nas w sytuacjach sam na sam – mówi. Bramkarz Unii zatrzymał m.in. szarżujących Maliasa i Kociubę. (kg)