Porażka na własne życzenie

Patryk Czułowski, zdobywca pierwszego gola dla Avii, walczy o piłkę z zawodnikami KSZO.

Na drugie zwycięstwo świdnickiej Avii w obecnych rozgrywkach III ligi musimy jeszcze poczekać. W sobotę, w meczu 12. kolejki, z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski podopieczni trenera Tadeusza Łapy mieli spore szanse na kolejną wygraną, ale ją zaprzepaścili.

Od 60. minuty i golu Patryka Czułowskiego po ładnej, składnej akcji z Krystianem Mroczkiem, świdniczanie prowadzili z KSZO 1:0. Niestety, dziesięć minut później, po rzucie rożnym bitym przez Pawła Czajkowskiego, piłkę do bramki gospodarzy skierował Dominik Cheba. Gol jednak nie powinien być uznany przez sędziego, bo zawodnik z Ostrowca, zanim dopadł do piłki, powalił jednego z obrońców Avii. Na domiar złego w 76. minucie Łukasz Mazurek, walcząc o futbolówkę sfaulował w polu karnym Chebę. Po chwili pewnym egzekutorem „11” okazał się Łukasz Jamróz.
Avia bardzo szybko doprowadziła do wyrównania po bramce z rzutu wolnego Wojtka Białka. Gdy wydawało się, że zdecydowana przewaga świdniczan zostanie udokumentowana kolejną, bramką, gospodarze nadziali się na zabójczą kontrę rywali. W emocjonującej końcówce „żółto-niebiescy” co chwilę sunęli na bramkę, ale wyrównującego gola nie udało im się jednak zdobyć. BAS

Avia Świdnik – KSZO 1929 Ostrowiec Św. 2:3 (0:0)

Avia: Wójcicki – Jarzynka, Wrzesiński, Mazurek, Barański, Maluga, Orzędowski, Piekarski (46 Szymala), Nowak (46 Czułowski), Mroczek, Olszak (46 Białek)
Bramki: 1:0 Czułowski 60, 1:1 Cheba 72, 1:2 Jamróz 77 z rzutu karnego, 2:2 Białek 79, 2:3 Janik 82. Żółte kartki: Jarzynka, Piekarski, Barański, Szymala (A.) oraz Grunt, Cheba, Persona, Jamróz (K.). Sędziował: Tomasz Mroczek (Mielec). Widzów: 400.