Poseł Soboń się rozlicza…

Banery z wizerunkiem posła i hasłem „Miliardy dla regionu” można spotkać nie tylko w Świdniku

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, świdnicki poseł, a od dwóch lat wiceminister inwestycji i rozwoju, Artur Soboń będzie czwórką na lubelskiej liście PiS w październikowych wyborach do sejmu. Przed nim mają być tylko Sylwester Tułajew, wojewoda Przemysław Czarnek i Gabriela Masłowska. To niemal gwarantuje, że Świdnik i powiat świdnicki będą nadal miały swojego człowieka na Wiejskiej.


Soboń jest w sejmie pierwszą kadencję, ale mimo młodego wieku (42 l.) ma już niemal 20-letnie doświadczenie polityczne i samorządowe oraz opinię jednego z najbardziej utalentowanych i rokujących na przyszłość działaczy PiS. Karierę zaczynał w 2001 roku od stanowiska rzecznika prasowego świdnickiego ratusza. Później szybko awansował na naczelnika Wydziału Strategii i Rozwoju Miasta, by już w 2006 roku objąć stanowisko sekretarza miasta oraz zdobyć mandat radnego powiatu świdnickiego.

W kolejnej kadencji był już radnym sejmiku województwa lubelskiego i przewodniczącym klubu radnych PiS. I choć rządzącym wówczas województwem marszałkom z PSL i PO nie szczędził krytyki, nawet oni doceniali merytoryczne przygotowanie i polemiczne talenty świdniczanina, przepowiadając, „że daleko zajdzie”. W 2015 roku Soboń, startując z odległej, dziesiątej pozycji na liście, zebrał ponad 16 tysięcy głosów i z czwartym wynikiem wśród lubelskich kandydatów PiS dostał się do sejmu. Bezapelacyjnie zwyciężył w samym Świdniku i powiecie świdnickim, bezkompromisowo atakując zawarty tuż przed wyborami kontakt z francuskim Airbusem na dostawę dla polskiej armii śmigłowców Caracal i odrzucenie oferty świdnickiego PZL.

Niedługo po przejęciu władzy PiS umowę z Airbusem zerwało i choć na razie PZL zyskał na tym niewiele, bo duży przetarg na śmigłowce jest w zawieszeniu, a MON zamówił w Leonardo Helicopters, będącym właścicielem świdnickich zakładów, ledwie cztery śmigłowce AW 101 dla marynarki wojennej, do których w Świdniku powstaje tylko część podzespołów, to Soboń zapewnia, że to dopiero początek dużych rządowych zamówień dla PZL i niemal przesądzone jest, że MON właśnie PZL zleci modernizację produkowanych w Świdniku od początku do końca śmigłowców „Sokół” do wersji śmigłowca wsparcia pola walki. Kontrakt miały objąć 30 maszyn i być wart ok. 1,5 mld zł.

Chwali go sam prezes

Talenty Sobonia szybko dostrzeżono w Warszawie. Od dwóch lat świdniczanin jest sekretarzem stanu w ministerstwie inwestycji i rozwoju odpowiedzialnym m.in. na realizację programu Mieszkanie Plus i fundusze unijne z programu Polska Wschodnia. Mieszkania Plus powstają wolniej niż zakładano, ale działania świdnickiego parlamentarzysty na tej niełatwej „działce” docenia sam prezes Jarosław Kaczyński, czemu dał wyraz podczas jednego z ostatnich spotkań wyborczych chwaląc Sobonia przed telewizyjnymi kamerami za „pracowitość i zaangażowanie”. To prawdopodobnie dobrym notowaniom u Kaczyńskiego Soboń zawdzięcza tak wysokie miejsce na lubelskiej liście PiS do sejmu, w którym w obecnej kadencji zasiada aż dwunastu posłów PiS z okręgu nr 6.

Choć taka pozycja na liście zdaje się gwarantować kolejną kadencję na Wiejskiej, Soboń jako pierwszy w okręgu (nie licząc może lubelskiego radnego PiS, Tomasza Pituchy, który na rozstawionych na początku lipcach po całym mieście billboardach życzył wszystkim „rodzinnych wakacji”), rozpoczął kampanię. Jego kandydaturze oficjalnego poparcia już udzielili świdniccy samorządowcy PiS – burmistrz Waldemar Jakson i przewodniczący rady miasta Włodzimierz Radek wychwalając jego zasługi dla Świdnika i powiatu, a niemal w całym okręgu nr 6 można już spotkać banery z wizerunkiem świdnickiego posła i hasłem „Miliardy dla regionu”. Sam wiceminister utrzymuje, że żadnej kampanii jeszcze nie prowadzi, a jedynie chce rozliczyć się przed wyborcami i mieszkańcami całego województwa z tego, co zrobił w trakcie kadencji, bo to obowiązek każdego parlamentarzysty.

O jakich miliardach dla regionu pisze poseł? – O miliardach, które trafiły na drogi i te ekspresowe: S17 i S19 i te lokalne z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych, na dotacje z unijnych środków z programu Polska Wschodnia dla przedsiębiorców, na kilometry kanalizacji sanitarnej i wodociągów dla samorządów, zakup niskopodłogowych autobusów, czy podłączenie ćwierć miliona gospodarstw i 1311 szkół do Internetu – mówi Artur Soboń. – Zaangażowanie środków europejskich w województwie lubelskim nigdy nie było tak wysokie jak dzisiaj i musimy dopilnować, aby np. takie programy, jak „Polska Wschodnia” były kontynuowane w nowej perspektywie finansowej, a dzięki temu takie inwestycje, jak np. Via Carpatia, na którą chcemy zapewnić pieniądze w przyszłym budżecie UE – dodaje.

Na jaki wynik liczy w tych wyborach? – Indywidualne wyniki nie mają znaczenia. Najważniejsze, by cała nasza lista uzyskała jak najlepszy wynik. Jeszcze lepszy niż przed czterema laty – odpowiada. NJ