Potworny wypadek zabrał młode życie

W piątek (30 września) rano 16-latek wsiadł na rower. Wyjechał ze swojego domu w Wólce Kańskiej Kolonii (gm. Rejowiec Fabryczny). Jechał dojazdówką, gdy w pewnym momencie na jego drodze pojawił się Nissan Navara 57-letniego mieszkańca Lublina. Nastolatek razem z rowerem został wciągnięty pod koła rozpędzonego samochodu.
Karetka przewiozła rannego do szpitala. Chłopiec z wielonarządowymi obrażeniami i połamaną miednicą od razu trafił na stół operacyjny. Ortopedzy i chirurdzy robili, co mogli. 16-latkowi została usunięta śledziona i wątroba. Po długiej i skomplikowanej operacji pacjent został przewieziony na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Przed godziną 13 zmarł.
Kierowca tłumaczył później policjantom, że przez przydrożne zarośla nie widział wyjeżdżającego z drogi gruntowej rowerzysty. Mężczyzna był trzeźwy. Teraz, pod nadzorem prokuratury, policjanci prowadzą postępowanie i wyjaśniają okoliczności wypadku. Zarządzona została sekcja zwłok 16-latka. (pc)