Prezesi bez nagród

Wszystkie miejskie spółki zamknęły ubiegły rok zyskiem. Nie oznacza to jednak, że ich prezesi mogą liczyć na okolicznościowe premie. Miasto wyjaśnia, że nagrody są przyznawane na wniosek rady nadzorczej danej spółki, a te do burmistrza nie wpłynęły. Być może rady uznały, że prezesowskie zarobki na poziomie 7-9 tysięcy złotych na rękę są już wystarczają „nagrodą” za roczną pracę.


Rok 2016 był pomyślny dla wszystkich świdnickich spółek komunalnych. PK Pegimek zamknął rok zyskiem w kwocie około 1,43 mln zł, a Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej – ok. 300 tys. zł. Miniony rok był dobry także dla TBS „Lokum”. Spółka zarobiła ok. 255 tys. zł.. Zapytaliśmy w ratuszu, czy w związku z wypracowanymi przez spółki komunalne zyskami ich prezesi będą mogli liczyć na nagrody.
Urzędnicy tłumaczą, że zgodnie z zarządzeniem burmistrza nagrody roczne dla członków jednoosobowych zarządów miejskich spółek mogą być przyznane przez zgromadzenie wspólników (burmistrza) tylko i wyłącznie na wniosek rady nadzorczej danej spółki.
– Wniosek musi zawierać stosowane załączniki i uzasadnienie. Między innymi zatwierdzone sprawozdanie finansowe i sprawozdanie z działalności za poprzedni rok. Do burmistrza wnioski takie nie wpłynęły – informuje Karol Łukasik z Urzędu Miasta Świdnik. (w)

Ile zarabiają prezesi (netto)?

PK Pegimek: prezes Andrzej Piasecki – 8,9 tys. zł, wiceprezes Grzegorz Zarański – 7,4 tys. zł.
PEC: prezes Jerzy Koperski  – 8,2 tys. zł, z-ca prezesa Krzysztof Michalski – 7,4 tys. zł.
TBS LOKUM: prezes Jerzy Winnicki – 2,9 tys. zł.
MKS AVIA Świdnik (spółka działa od 2017 roku): prezes Łukasz Reszka – 5,2 tys. zł.