Prokurator zajmie się wiatrakami?

Stowarzyszenie Mieszkańców Ziemi Żółkiewskiej „Nasza ziemia” zaskarżyło do wojewody lubelskiego decyzję o pozwoleniu na budowę kolejnych elektrowni wiatrowych w gminie Żółkiewka. – Sprawę kierujemy też do prokuratury, gdyż – naszym zdaniem – przy dokonywaniu zmian w planie zagospodarowania doszło do nadużyć – mówi jeden z mieszkańców Sińca.

 

Kilka tygodni temu starosta krasnostawski wydał pozwolenie na budowę 11 elektrowni wiatrowych w obrębie Żółkiewki i Starej Wsi. Postawić je chce firma Windbud z Inowrocławia. Spółka ma też wybudować drogi dojazdowe, plac manewrowy i zjazdy z dróg gminnych na teren inwestycji. Przypomnijmy, że w gminie Żółkiewka już stoją dwa tego typu wiatraki.
– Tamtej inwestycji nie udało się nam zapobiec, ale na kolejnych jedenaście masztów nie pozwolimy – mówi nam jeden z mieszkańców Sińca, współzałożyciel Stowarzyszenia Mieszkańców Ziemi Żółkiewskiej „Nasza ziemia”. Według członków Stowarzyszenia, przy wprowadzaniu zmian w planie zagospodarowania i decyzji o pozwoleniu na budowę wiatraków doszło do nieprawidłowości. – Zmiany uchwalono bardzo szybko, w pół roku. To niespotykane! Ponadto starostwo w Krasnymstawie nie chciało się zgodzić na pomiar hałasu emitowanego przez stojące już wiatraki. A przecież to kluczowa sprawa dla ludzi, którzy mają obok nich mieszkać! Poza tym te elektrownie chcą stawiać za blisko domów – mówi nasz rozmówca. Stowarzyszenie „Nasza ziemia” zaskarżyło decyzję starosty do wojewody lubelskiego. – Przekazaliśmy całą dokumentację sprawy do urzędu wojewódzkiego, skarga nie została jednak jeszcze rozpatrzona – mówi Mariusz Frąc z krasnostawskiego starostwa. Protestujący nie składają broni. – O sprawie poinformowaliśmy już Prokuraturę Krajową. Liczymy, że śledczy zbadają czy cała procedura stawiania wiatraków w gminie Żółkiewka przebiega zgodnie z prawem – mówi mieszkaniec Sińca. (kg)