Przełamanie Brata

UNIA REJOWIEC – BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA 2:4 (1:1)
1:0 – Karauda (29 wolny), 1:1 – Suduł (44), 1:2 – Suduł (55), 1:3 – Suduł (66), 1:4 – P. Szadura (78), 2:4 – Szajduk (82 karny).
UNIA: Uszko – Karauda (65 T. Sąsiadek), Pawlicha, Szajduk, Kozaczuk, Leśnicki (65 Kowalczyk), Kloc, Czerwiński (85 Grel), Brzezicki, Chybiak, Rossa. Trener – Tomasz Sąsiadek.
BRAT: Pypa – M. Szadura, Bogusz, D. Jopek, Malinowski, K. Jopek, Wędzina (65 K. Szadura), Arnold Kister, Suduł, Szczepaniuk (46 Lubaś), P. Szadura (78 Oszwa). Trener – Andrzej Krawiec.
Sędziowali: Lackowski oraz Neckar i P. Kosikowski. Czerwona kartka: Brzezicki (U) w 60 min. za drugą żółtą.
Po serii nieudanych spotkań Brat w końcu zainkasował trzy punkty. – Wygraliśmy, ale trzeba obiektywnie przyznać, że mecz nie stał na najwyższym poziomie – komentuje Andrzej Krawiec, trener zespołu z Siennicy Nadolnej. Niedzielne starcie lepiej rozpoczęli gospodarze. W 29 min. kapitalnym strzałem z 30 metrów z rzutu wolnego popisał się Karauda i zrobiło się 1:0. Tuż przed przerwą swoje show zaczął jednak Sebastian Suduł, który ostatecznie trzy razy pokonywał 18-letniego Uszkę. – Do naszego bramkarza nie mamy żadnych pretensji. Mimo, że puścił cztery bramki, kilka razy ratował nam skórę – mówi Zbigniew Rumiński, kierownik zespołu z Rejowca. Pojedynki z Uszkiem przegrali m.in. Suduł (dwa razy) i Arnold Kister. Goście w kilku sytuacjach mieli szczęście. W poprzeczkę bramki bronionej przez Pypę trafił T. Sąsiadek, a słupek obili Czerwiński i Szajduk. – Byliśmy skuteczniejsi, dlatego wygraliśmy, tej skuteczności brakowało nam w wielu ostatnich meczach, w których graliśmy nawet lepiej niż dzisiaj – podsumowuje Krawiec. (kg)