Przyjacielsko w Dorohusku

GRANICA DOROHUSK – RUCH IZBICA 2:2 (2:2)


1:0 – Olęder (5), 1:1 – Jasiński (25), 1:2 – Pawlak (35), 2:2 – Maliszewski (40).

GRANICA: Kopeć – Niemiec, Furmanik, Michał Grzywna, Słomka, Swatek, Okoń, Giedz (70 Sokołowski, 80 Jeleń), Świderski, Olęder, Maliszewski. Trener – Marek Grzywna.

RUCH: Pastuszak – Michał Śliwa, Maciej Śliwa, Pawelec, Nizioł, Lewandowski, Hopko, Jasiński, I. Pawlak, Antoniak (75 Kacper Śliwa), Gałka. Trener – Andrzej Rycak.

Od miłego akcentu zaczął się sobotni mecz między Granicą, a Ruchem Izbica. Goście wiedzieli, że zespół z Dorohuska świętuje w tym roku 50-lecie istnienia i przygotowali dla gospodarzy niespodziankę. Kapitan Ruchu, Michał Gałka złożył życzenia i wręczył przedstawicielom Granicy dyplom z okazji jubileuszu. Sobotni mecz był też okazją do spotkania legend lokalnej piłki: Andrzeja Rycaka, dziś trenera zespołu z Izbicy, kiedyś piłkarza Pogoni Szczecin, Hetmana Zamość, czy Motoru Lublin, ze Stanisławem Cybulskim, byłym opiekunem Chełmianki, czy właśnie Granicy. W Dorohusku faworytem był Ruch, który z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej. – Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężkie spotkanie, dlatego wyszliśmy na murawę wyjątkowo zmotywowani – mówi Grzegorz Świderski, zawodnik Granicy. Gospodarze szybko objęli prowadzenie. Już w 5 min. Kamil Olęder zaskoczył obrońców Ruchu i było 1:0. Strata bramki pobudziła podopiecznym Andrzeja Rycyka do szybszej i zdecydowanej gry. Na efekty długo nie trzeba było czekać. Dwie koronkowe akcje gości wykończyli skutecznie Jasiński i Pawlak. W 40 min. mocnym strzałem wyrównał Maliszewski i choć wszystko wskazywało na to, że kolejne gole są kwestią czasu wynik już się nie zmienił.

– Remis nie do końca nas zadowala, moim zdaniem mieliśmy więcej okazji do strzelenia kolejnych bramek, zagraliśmy chyba najlepszy mecz w tej rundzie. W I połowie jedną dobrą sytuację zepsuł Olęder, a w 45 min. mogliśmy strzelić gola do szatni na 3:2, ale Maliszewski nie wykorzystał sytuacji „sam na sam” z bramkarzem Ruchu. W II połowie Olęder trafił w słupek. Należał się nam też rzut karny. W 25 min. w polu karnym gości bramkarz z Izbicy ściął Olędra, ale sędzia tego nie zauważył – mówi Świderski.

– Pomimo, że nasza drużyna miała kilka bardzo dogodnych sytuacji do podwyższenia wyniku to rezultat nie krzywdzi żadnej ze stron. Drużyna Granicy postawiła w dzisiejszym meczu bardzo wymagające warunki i remis z takim rywalem należy uznać za dobry rezultat – czytamy na stronie internetowej Ruchu. (kg)