W niedzielę referendum. Los burmistrza i miasta w rękach mieszkańców

W najbliższą niedzielę, 4 października, odbędzie się referendum w sprawie odwołania burmistrza Rejowca Fabrycznego, Gabriela Adamca. O wyniku zdecyduje nie tylko liczba głosów za i przeciw odwołaniu, ale przede wszystkim frekwencja, czyli liczba osób, które pójdą głosować. Burmistrz i jego poplecznicy starają się, jak mogą, żeby zniechęcić do głosowania, ale jeżeli mieszkańcy chcą zmiany w mieście, które zdaniem inicjatorów referendum pogrąża się w stagnacji i konfliktach, to muszą pójść w niedzielę do urn. Ostatnie tygodnie przed referendum przyniosły kolejne spory i pytania dotyczące funkcjonowania miasta, szkoły, miejskich inwestycji i samego przebiegu kampanii referendalnej.

O tym, że w Rejowcu Fabrycznym odbędzie się referendum w sprawie odwołania burmistrza, mówiło się w mieście od wielu miesięcy. Pierwszy formalny krok wykonano 30 czerwca, gdy do Komisarza Wyborczego w Chełmie wpłynęło powiadomienie o inicjatywie referendalnej. 24 lipca pełnomocnik grupy, Paweł Sagan, złożył wniosek mieszkańców o przeprowadzenie głosowania. Podpisało się pod nim 617 mieszkańców. Po jego złożeniu Komisarz Wyborczy przeprowadził weryfikację, a 18 sierpnia wydał postanowienie o przeprowadzeniu referendum gminnego w sprawie odwołania burmistrza miasta przed upływem kadencji. Termin głosowania ustalono na 4 października.

Inicjatorzy referendum mówią, że decyzja o rozpoczęciu procedury nie była reakcją na jedno wydarzenie i dojrzewała przez wiele miesięcy. Wskazują na sprawy kadrowe, stagnację w mieście, sposób prowadzenia dialogu między władzami miasta a mieszkańcami, spory wokół decyzji kadrowych oraz atmosferę, w której zadawanie pytań o sprawy publiczne bywa odbierane jako atak i opowiedzenie się po jednej ze stron konfliktu.

– Najważniejsze z tych pytań dotyczą przyszłości miasta – mówią inicjatorzy referendum. – Po ponad dwóch latach obecnej kadencji mieszkańcy powinni zobaczyć wyraźne efekty pracy władz: nowe przedsięwzięcia, przygotowane projekty i skutecznie pozyskane pieniądze na ich realizację. Tymczasem trudno wskazać inwestycje, które byłyby od początku pomysłem obecnych władz i pokazywały nowy kierunek rozwoju Rejowca Fabrycznego. Najlepszym przykładem jest inwestycja OZE dotycząca miejskiej ciepłowni i szkoły. Prace nad tym przedsięwzięciem rozpoczęły się przed obecną kadencją, a dziś władze informują o jego realizacji i zmianach w koncepcji technicznej. Kiedy inwestycja zostanie w pełni ukończona? Jakie będą jej rzeczywiste koszty i oszczędności oraz które z obecnie ogłaszanych działań powstały dopiero w tej kadencji? Podobnych odpowiedzi oczekujemy w sprawie nowych wniosków o dofinansowanie i środków zewnętrznych przyznanych miastu od 2024 roku. Mieszkańcy potrzebują zestawienia projektów i dat przyznania pieniędzy, aby móc uczciwie ocenić dorobek obecnych władz.

Szczególne emocje, nie tylko w kontekście referendum, budzi też sytuacja Szkoły Podstawowej w Rejowcu Fabrycznym. Jak już informowaliśmy, w ostatnich miesiącach wielokrotnie otrzymywaliśmy sygnały od rodziców, mówiących o „otwartej wojnie” między Urzędem Miasta a placówką. Nauczyciele wskazywali, że zamiast skupiać się na pracy z uczniami, muszą odpowiadać na liczne pisma, pytania, skargi i wyjaśniać podejmowane działania.

– To niczemu nie służy. Część rodziców i nauczycieli odbiera tę sytuację jako długotrwałą presję na placówkę, której skutki odczuwa cała szkolna społeczność. Czy ten spór nie zaczyna przesłaniać spokojnej pracy szkoły i potrzeb dzieci? Nie oznacza to, że szkoła nie powinna podlegać kontroli. Rodzice oczekują jednak, że wątpliwości będą wyjaśniane na podstawie ustaleń właściwych instytucji, a informacje o szkole będą przekazywane rzetelnie i obiektywnie – mówią inicjatorzy referendum.

Władza odwodzi od urn

W ostatnich tygodniach mówi się także o zachęcaniu mieszkańców do pozostania w domach. Inicjatorzy zwracają uwagę na plakaty z hasłem „Nie idź na referendum” oraz wypowiedzi w mediach społecznościowych, w których pojawiają się podobne apele.

– Szczególne pytania budzi u nich udział w tej dyskusji osób pełniących funkcje kierownicze w miejskich jednostkach. Czy do prowadzenia kampanii nie są wykorzystywane stanowiska, czas pracy lub zasoby publiczne? – pytają.

Wątpliwości i wiele pytań wywołała również zmiana miejsca głosowania w obwodzie nr 1. Lokal przeniesiono ze starego dworca PKP przy ul. Dworcowej 9 do świetlicy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji przy ul. Chełmskiej 51A. Zmianę siedziby obwodowej komisji formalnie zatwierdził Komisarz Wyborczy w postanowieniu z 3 września. Inicjatorzy wskazują, że dla części mieszkańców nowa lokalizacja, położona na obrzeżach miasta, może oznaczać trudniejszy dojazd. Zgłaszają też obawy dotyczące barier architektonicznych i oczekują jednoznacznej informacji, w jaki sposób osoby z niepełnosprawnościami będą mogły dostać się do lokalu i oddać głos.

Inicjatorzy referendum zwracają również uwagę na inne działania, które – w ich ocenie – mogą zniechęcać mieszkańców do udziału w głosowaniu. Próby wmówienia mieszkańcom, że za referendum stoi chcący wrócić do władzy poprzedni burmistrz Stanisław Bodys, choć ten zapewnia, że z inicjatywą referendum nie ma absolutnie nic wspólnego, jest na emeryturze i nie zamierza wracać do samorządowej polityki. – Kibicuję natomiast tym, którzy w spontanicznym ruchu społecznym podejmują działania na rzecz przywrócenia normalności w naszym miasteczkowym życiu. A co się dzieje, każdy widzi – mówi Bodys.

Organizatorzy referendum wskazują również na niszczenie ich materiałów wyborczych. Jak twierdzą, plakaty są zrywane niemal natychmiast po ich rozwieszeniu. Do naszej redakcji docierają również sygnały, że część mieszkańców obawia się udziału w referendum. Z przekazywanych nam informacji wynika, że niektórzy boją się możliwych konsekwencji dla siebie lub członków swoich rodzin, m.in. w kontekście utrzymania miejsc pracy. Zapytaliśmy w Urzędzie Miasta, czy burmistrz Gabriel Adamiec, pracownicy Urzędu Miasta lub jednostek podległych podejmowali jakiekolwiek działania mające na celu zniechęcenie mieszkańców do udziału w referendum. Odpowiedzi się nie doczekaliśmy.

Kluczowa frekwencja

Inicjatorzy referendum zachęcają, aby w niedzielę pójść do urn i oddać głos.

– Apelujemy do mieszkańców Rejowca Fabrycznego: idźmy 4 października na referendum i oddajmy swój głos. Przypominamy: głosowanie jest tajne. Każdy ma prawo sam zdecydować. Referendum to nie wojna. To prawo mieszkańców do wyrażenia swojego zdania. To nasz Rejowiec i to my bierzemy odpowiedzialność za jego przyszłość. 4 października idźmy na referendum. Nie pozwólmy, aby strach zdecydował za nas – przekonują.

O wyniku referendum zdecyduje nie tylko liczba głosów oddanych za lub przeciw odwołaniu burmistrza, ale również frekwencja. Referendum w sprawie odwołania organu gminy przed upływem kadencji jest ważne, jeżeli weźmie w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby osób, które uczestniczyły w wyborze odwoływanego organu. W przypadku Rejowca Fabrycznego oznacza to, że aby referendum było ważne, udział w nim musi wziąć co najmniej 1152 mieszkańców.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Herb miasto Rejowiec Fabryczny
Wiadomości lokalne

miasto Rejowiec Fabryczny

Wszystkie artykuły z: miasto Rejowiec Fabryczny
Najnowsze Wydanie
2026-10-12 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę