Remis na własne życzenie

Na pierwsze wiosenne zwycięstwo w rozgrywkach III ligi piłkarzy świdnickiej Avii musimy jeszcze poczekać. Po porażce 1:2 przed tygodniem z Podhalem Nowy Targ w kolejnym meczu u siebie podopieczni trenera Jacka Ziarkowskiego w sobotę zremisowali 1:1 z JKS 1909 Jarosław.
Świdniczanie stracili komplet punktów już w doliczonym czasie. W 94. minucie po rzucie wolnym w zamieszaniu pod świdnicką bramką piłkę do siatki skierował Patryk Wilk.
Avia prowadziła od 46. minuty. Tuż po rozpoczęciu drugiej części na raty bramkarza gości pokonał Wojciech Białek. Niestety, pół godziny później lider klasyfikacji strzeleckiej III ligi (10 trafień) nie popisał się, wykonując rzut karny, podyktowany za faul na Michale Jeleniewskim. Trafił piłką w bramkarza JKS!
– Sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje mszczą się – mówił po spotkaniu zmartwiony Jacek Ziarkowski, trener Avii – Zamiast drugiej bramki i kompletu punktów mamy tylko jedno oczko. Nie tak wyobrażałem sobie początek rundy. Cóż, nie załamujemy rąk, będziemy walczyć dalej – dodał szkoleniowiec świdnickiej drużyny.
MAG