Rozpędzony Start

START KRASNYSTAW – FRASSATI FAJSŁAWICE 6:1 (3:1)
1:0 – Kuczyński (3), 2:0 – Chariasz (9), 3:0 – Chariasz (31 karny), 3:1 – Chruściel (40 wolny), 4:1 – Wójcik (47), 5:1 – Borys (50 karny), 6:1 – Nowakowski (58)


START: Wikło – Kuczyński (74 Ciesielski), Borys, Nowakowski (65 Szponar), Bielak, Drahańczuk, Saj, Chariasz, Lenard, Wójcik, Kiszyjew (74 Łuczyn). Trener – Arkadiusz Mazurek.

FRASSATI: Mazur – K. Przebirowski, Dzirba (74 Kasperek), K. Baran, Madeja (59 Walicki), A. Czajka (50 Pluta), P. Przebirowski, Chruściel (46 Smyk), Młynarczyk, Olech, Skorek (73 Policha). Trener – Daniel Krakiewicz.

Start Krasnystaw wykorzystał potknięcie Brata, pewnie pokonał Frassati Fajsławice i awansował na pierwsze miejsce w tabeli ligi okręgowej. – Mecz Brata był dzień wcześniej, wiedzieliśmy, że musimy wygrać i trochę baliśmy się czy nie pokona nas presja. Na szczęście tak się jednak nie stało. Nasi zawodnicy od początku ruszyli na rywala, byli pewni swego i spokojnie punktowali zespół gości – mówi Robert Grzesiak, prezes Startu. Grzesiak przyznaje, że spodziewał się lepszej gry po ekipie prowadzonej przez byłego trenera Startu – Daniela Krakiewicza. – Frassati zaskoczyło mnie na minus, myśleliśmy, że będziemy mieli cięższą przeprawę – dodaje. Start jest liderem, ale do końca ligi zostały jeszcze dwie kolejki. – I czekają nas naprawdę ciężkie mecze – mówi Grzesiak. – Ruch Izbica już pewnie na nas czeka, zechce zabrać nam jakieś punkty, a w najbliższy weekend w meczu z Hetmanem Żółkiewka też łatwo nie będzie. Najważniejsze jest jednak to, że wszystko jest teraz w naszych nogach. To od nas zależy czy awansujemy do IV ligi. Nie musimy się już na nikogo oglądać. Prowadzimy i to prowadzenie musimy utrzymać do końca rozgrywek! – podsumowuje. (kg)