Ruch coraz lepszy

BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – RUCH IZBICA 2:4 (1:1)
1:0 – Suduł (6), 1:1 – Lewandowski (14), 1:2 – Maciej Śliwa (30), 1:3 – Jasiński (48), 1:4 – Lewandowski (60), 2:4 – Arnold Kister (70 karny).
BRAT: Pypa – Ćwirta, Karol Wojciechowski II, Jopek, Arnold Kister, Arkadiusz Kister, Wędzina, Szczepaniuk, P. Szadura, Suduł. Trener – Andrzej Krawiec.
RUCH: Bliźniak – Fornal, Wlizło, Jasiński, Michał Śliwa, Nizioł (78 Kaszak), Łata, Chopko (73 Antoniak), Maciej Śliwa, Lewandowski, Gałka. Trener – Arkadiusz Mazurek.
Sędziowali: Marciniak oraz Ptaszek i Muła.
Po nienajlepszym początku sezonu Ruch Izbica wygrał drugi mecz z rzędu, w niedzielę zasłużenie pokonał wyżej notowanego Brata, i to na boisku rywala. – Widać wyraźną poprawę w naszej grze, co najważniejsze w końcu jesteśmy skuteczni – mówi Marcin Antoniak, kierownik Ruchu. Brat mecz zaczął dobrze. Już w 6 min. Suduł minął dwóch obrońców gości i nie dał szans Bliźniakowi. – I zamiast pójść za ciosem, dobić rywala kolejnymi trafieniami, mój zespół stanął – opowiada Andrzej Krawiec, trener drużyny z Siennicy Nadolnej. – Na razie nie potrafię znaleźć na to wytłumaczenia. Jesteśmy strasznie nierówno grającą drużyną, potrafimy grać szybko, skutecznie, a zdarzają się nam takie przestoje, jak ten w meczu z Ruchem. Jak wyeliminujemy błędy w obronie i w ustawieniu, będziemy groźni dla każdego – podkreśla. Ozdobą meczu w Siennicy Nadolnej były dwa ładne uderzenia z dystansu Patryka Lewandowskiego. Kapitalną akcją popisał się też Maciej Śliwa, który w 30 min. wymanewrował kilku zawodników gospodarzy i nie dał szans Pypie. Warto zauważyć, że Brat grał bez kilku podstawowych piłkarzy, m.in. bez Kociuby, M. Szadury, czy Drapsy. – Ale to nie może być usprawiedliwieniem dla naszej słabej postawy – podsumowuje Krawiec. (kg, fot. Patrycja Kwitek)