Ruch grał, Hetman strzelał

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – RUCH IZBICA 4:1 (2:0)
1:0 – Bielak (2), 2:0 – Bielak (15 wolny), 2:1 – M. Gałka (53 karny), 3:1 – Małek (76), 4:1 – Kufrejski (84).
HETMAN: Znój – Gieleta, Świderski, Armaciński, Hawerczuk, Małek (85 Więczkowski), Wójcik (88 Stępniak), Kasperek, Grzegórski (60 Szymczuk), Bielak (75 Kufrejski), Rycerz. Trener – Tomasz Tuczyński.
RUCH: Pastuszak – Jasiński, Michał Śliwa, Nizioł (70 Kornaś), Wlizło (80 Pawelec), Malczewski, Lewandowski, Hopko, Łata, Antoniak, Gałka. Trener – Arkadiusz Mazurek.
Sędziowali: Grodek oraz Suski i Skubisz.
– Zagraliśmy naprawdę dobry mecz i wynik zupełnie nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku – przekonuje Marcin Antoniak, kierownik zespołu z Izbicy. Ruch przegrał, bo przespał początek spotkania. Już w 2 min. Bielak huknął z 20 metrów i było 1:0. Ten sam zawodnik w 15 min. jeszcze ładniej uderzył z rzutu wolnego z 18 m i goście przegrywali dwoma bramkami. – A nie powinniśmy. Przy stanie 1:0 dla gospodarzy dobrą okazję miał Patryk Lewandowski, ale jego strzał obronił bramkarz Hetmana. Potem zdobyliśmy kontaktową bramkę z rzutu karnego. Co ciekawe, przy stanie 2:1, w 62 min. powinniśmy wyrównać. Michał Gałka znów strzelał karnego, ale tym razem jego uderzenie wybronił Znój – opowiada Antoniak. Gola dla Ruchu mógł też zdobyć Wlizło, lecz minimalnie przestrzelił. Końcówka meczu należała już jednak do Hetmana. Sporo ożywania w grze gospodarzy wzniósł Kufrejski, który minutę po tym, jak pojawił się na boisku, asystował przy golu Małka, a w końcówce przypieczętował zwycięstwo gospodarzy strzałem głową. – Gramy nieskutecznie i to nasza największa bolączka – podsumowuje kierownik zespołu z Izbicy. (kg)