Ruch wykorzystał błędy

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – RUCH IZBICA 1:3 (0:2)


0:1 – Antoniak (23), 0:2 – Malczewski (44), 0:3 – Maciej Śliwa (49 karny), 1:3 – Małek (71)

HETMAN: Ścibak – Gaborski (60 Szoździński), Wanielista, Więczkowski, Goś, Kapłon, Krzysztoń (56 Basiak), Grzegórski, Widz, Rycerz, Małek. Trener – Piotr Kapłon.

RUCH: Sowa – Michał Śliwa, Maciej Śliwa, Chopko, Wlizło, Kryłowicz, Malczewski, Lewandowski, Jasiński, I. Swatowski, Antoniak. Trener – Andrzej Rycak.

– Jak mamy wygrać mecz, skoro prawie sami sobie strzelamy bramki?! – mówił po ostatnim gwizdku sędziego zdenerwowany kierownik drużyny Hetmana, Andrzej Koprucha. – Popełniamy proste błędy i później tracimy gole. Musimy coś zmienić w naszej grze, bo dalej tak być nie może.

Ruch w Żółkiewce okazał się dla gospodarzy bezlitosny. Bezbłędnie wykorzystał błędy przeciwnika. Najpierw Jakub Antoniak zachował się przytomnie i z 16 metrów przelobował bramkarza Hetmana, a tuż przed zejściem do szatni na przerwę Ścibaka płaskim, mocnym strzałem z rzutu wolnego zaskoczył Piotr Malczewski. Po zmianie stron goście szybko zdobyli trzeciego gola i było po meczu.

Jeden z obrońców z Żółkiewki nieprzepisowo powstrzymał w polu karnym szarżującego Przemysława Jasińskiego i sędzia wskazał na jedenasty metr. Karnego na gola zamienił Maciej Śliwa. Hetman odpowiedział bramką Małka, mógł też zmniejszyć rozmiary porażki, ale piłka po uderzeniu Rycerza odbiła się od poprzeczki.

– Nie był to wielki mecz, ale zagraliśmy dość skutecznie. W zasadzie sytuacje, które sobie stworzyliśmy, zamieniliśmy na bramki – mówił Marcin Antoniak, kierownik drużyny Ruchu. (r)