„Rychu” wicemistrzem Pucharu Polski Supermoto 2016!

Tomasz „Rychu” Rysio z Okuninki został wicemistrzem Pucharu Polski Supermoto 2016. Swój sukces zawodnik miał „przyklepać” na ostatniej rundzie w Bydgoszczy, tymczasem z rywalizacji odpadł depczący mu po piętach Kalnis Imants i „Rychu” drugie miejsce zapewnił sobie jeszcze przed startem. Dlatego zamiast w Pucharze pojechał w Mistrzostwach Polski.

– Oczywiście nie ucieszyłem się, bo nie lubię, gdy ktoś mi coś ułatwia, ale taki jest sport – mówi Tomek. A mając pewne drugie miejsce, postanowił swoich sił spróbować w najwyższej klasie, czyli w Mistrzostwach Polski Supermoto. I życie raz jeszcze pokazało, jak jest przewrotne, bo lider PP Łukasz Hepner miał groźny upadek w pierwszym wyścigu, który wyeliminował go zawodów. Gdyby „Rychu” pojechał w swojej klasie, miałby bardzo duże szanse na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. – Zwycięstwo kosztem pecha drugiej osoby nie miałoby takiego smaku, dlatego postanowiłem spróbować swoich sił w Mistrzostwach Polski, stając się jednocześnie pierwszym włodawiakiem, który w wyścigach motocyklowych wystartował w Mistrzostwach Polski – dodaje z dumą Tomek. – Pomysł był trochę szalony, bo miałem zjechane opony i słabszy motor. W kwalifikacjach osiągnąłem 11. czas na 12 startujących maszyn, długo byłem 10., ale w samej końcówce inny zawodnik poprawił mój czas. W obydwu wyścigach w MP doleciałem na 12. pozycji, ale cieszy mnie fakt, że nie dostałem lania i dzielnie walczyłem o 11. miejsce. Co przyniesie sezon 2017? Na razie wycofuję się z wyścigów – niestety koszty startów w MP są nieporównywalnie większe niż w PP, na pewno musiałbym zmienić motocykl, kupić nowe opony i trenować, trenować i jeszcze raz trenować na asfalcie. Dziękuję mojemu wujkowi Andrzejowi, który często pomagał mi przy motocyklu, dorabiając potrzebne części. Wielkie dzięki dla Marka Wójcika, który przeprowadzał najważniejsze prace przy motocyklu, dzięki czemu maszyna ani razu nie wykluczyła mnie z wyścigów oraz dla mojej Żanety i braci za wsparcie. Dziękuję też moim lokalnym sponsorom, którzy po ciężkim sezonie 2015 nie odwrócili się ode mnie i mi zaufali – teraz wszyscy razem stoimy na podium! (b)