Rzucają wójtowi kłody

Jerzy Lewczuk, wójt gminy Izbica, nie ma łatwo. Jak mówi, stara się zrobić porządek w gminie, choć lekko nie ma, bo po poprzedniej władzy odziedziczył spory dług i – mimo problemów – realizuje inwestycje dla mieszkańców. Zdaniem wójta, są jednak osoby, którym to się nie podoba i cały czas rzucają mu kłody pod nogi.

Jerzy Lewczuk został wójtem Izbicy m.in. dlatego, że ludzie mieli najzwyczajniej dość jego poprzednika Karola Jerzego Babiarza. Ten dziś musi się tłumaczyć w zamojskiej prokuraturze, czy aby nie nadużywał władzy, m.in. zatrudniając do prywatnych robót pracowników interwencyjnych, czy przekazując córce gminne drzewo. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za rządów Babiarza dług Izbicy urósł do horrendalnych rozmiarów. Lewczuk od prawie dwóch lat „sprząta” po poprzedniku.
– Przyszedłem po to, by zrobić w gminie porządek. Powoli i systematycznie wprowadzam zmiany, mające na celu m.in. obniżenie zadłużenia. Odnoszę wrażenie, że chyba nie wszystkim to się podoba – mówi nam Jerzy Lewczuk.
Wójt Izbicy nie chce sypać nazwiskami, dziwi się jednak postawie niektórych osób, np. w radzie gminy. – Jest radny, który stale zasypuje mnie pytaniami, często w tej samej kwestii, do znudzenia. Muszę się tłumaczyć z tego, co działo się za mojego poprzednika, z inwestycji np. powiatowych, do których gmina, którą kieruję, nic nie ma. Na szczęście jestem dość silnym, doświadczonym człowiekiem. Jako prokurator wiele widziałem, wiele przeżyłem. Pewne osoby, nękając mnie na każdej sesji, liczą, że się zmęczę, że spasuję, ale się przeliczą, bo sił i energii mi nie brakuje. Miałem naprawdę dobrze płatne zajęcie, nie przyszedłem do gminy robić kasy dla siebie. Przyszedłem dla ludzi i myślę, że tzw. zwykli mieszkańcy to widzą – dodaje.
Kogo wójt Lewczuk może mieć na myśli? Mieszkańcy Izbicy, którzy wiedzą, co się w urzędzie gminy dzieje, od razu wskazują na m.in. Bolesława Hałatę, byłego zastępcę wójta, którego Lewczuk odwołał, bo „nie nadawał na tych samych falach”, Józefa Trelę – radnego z Tarnogóry, Grażynę Naklicką – radną z Izbicy i Wiolettę Niedźwiedzką – przewodniczącą rady gminy. Co ciekawe, Hałata i Trela wspierali Lewczuka w kampanii wyborczej… Naklicka natomiast do rady kandydowała z komitetu byłego wójta, zaś Niedźwiedzka dostała się z listy PiS. – Niektórzy sądzili, że owiną wójta wokół palca i będą sprawować władzę. Wójt okazał się jednak sprytniejszy – mówi jedna z mieszkanek.
Jerzy Lewczuk apeluje do wszystkich swoich oponentów, by pozwolili mu spokojnie pracować. – Chcę jak najlepiej dla tej gminy i ludzi tu mieszkających, nie chcę się kłócić, spierać, po co to komu potrzebne? Jeśli ktoś nie zamierza mi pomagać, to niech chociaż nie przeszkadza – mówi.
Z Hałatą, radnymi Trelą i Naklicką oraz przewodniczącą Niedźwiedzką nie udało się nam skontaktować. Do sprawy wrócimy. (kg, ps)