Sarna uratowana, sowa niestety do uśpienia

Nietypowa akcja miejskich strażników i policjantów. Musieli wytropić i złapać hasającą po całym Krasnymstawie sarnę, która stwarzała zagrożenie dla siebie i kierowców. Udało się. Zwierzę całe i zdrowe wróciło do lasu. Niestety, tyle szczęścia nie miała znaleziona w mieście sowa. Strażnicy próbowali jej pomóc, ale obrażenia jakich wcześniej doznał ptak, były zbyt poważne.

W czwartek, 12 lutego, Straż Miejska w Krasnymstawie otrzymała kilka zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców, dotyczących sarny biegającej po terenie miasta. Zwierzę było widziane m.in. w rejonie ulic Granicznej, Tokarzewskiego, Sobieskiego oraz Okrzei, czyli w samym centrum Krasnegostawu, stwarzając realne zagrożenie zarówno dla kierowców, jak i samego siebie. Na poszukiwania sarny wyruszył patrol Straży Miejskiej wspomagany przez patrol Policji. Mundurowym szybko udało się wytropić i bezpiecznie schwytać zwierzę, które całe i zdrowe wywiezione i wypuszczone na terenie leśnym w Niemienicach (gmina Krasnystaw), z dala od zabudowań oraz ruchu aut.

Straż Miejska w Krasnymstawie dziękuje mieszkańcom za czujność oraz szybkie przekazywanie informacji. Służby przypominają, że w przypadku zauważenia dzikich zwierząt na terenie miasta należy zachować szczególną ostrożność i niezwłocznie skontaktować się Strażą, czy Policją. Dzięki odpowiedniej reakcji możliwe jest uniknięcie niebezpiecznych sytuacji i zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu – zarówno ludziom, jak i zwierzętom.

Tego samego dnia krasnostawscy strażnicy mieli jeszcze jedną interwencję związaną z leśnym zwierzęciem zabłąkanym w mieście. Jeden z mieszkańców znalazł ranną sowę i powiadomił o tym strażników. Funkcjonariusze odebrali ptaka i przekazali pod opiekę specjalistów, jednak ze względu na rozległość urazów oraz brak rokowań na powrót do zdrowia, zdecydowano o jego uśpieniu. (kg)