Setki ryb udusiły się w mule

Zdjęcie ilustracyjne

– Setki, jeśli nie tysiące ryb padło podczas przebudowy zbiornika wodnego w Siennicy Różanej – zaalarmowała nas mieszkanka gminy. Dariusz Turzyniecki, sekretarz gminy Siennica Różana, przyznaje, że nie wszystkie ryby dało się uratować, mimo że zrobiono wszystko, by je ocalić.

Kilka dni temu z naszą redakcją skontaktowała się Czytelniczka z Siennicy Różanej. – Trwają prace na gminnym zbiorniku i bardzo dobrze, że tak się dzieje, ale odbywa się to kosztem życia setek, a może i tysięcy ryb, które zdechły po spuszeniu wody – poskarżyła na władze gminy. – Chodzi o niewielki staw nieopodal Dworu Sztuki. Czy nie można było odłowić tych ryb, a nie skazać ich na dogorywanie na dnie zbiornika w wysychającym mule.

O wyjaśnienia zwróciliśmy się do gminnych urzędników.

– Pragnę wyraźnie zaznaczyć, że kwestia ochrony ryb i innych żyjących tam organizmów wodnych, była dla nas sprawą priorytetową od samego początku planowania i realizacji przebudowy zbiornika – zapewnił już na wstępie Dariusz Turzyniecki, sekretarz gminy Siennica Różana. – Niestety, próby odłowienia ryb przed rozpoczęciem prac okazały się wyjątkowo trudne, a wręcz niemożliwe do wykonania. Warstwa mułu i nagromadzonych organicznych osadów sięgała 1,5 m i uniemożliwiała bezpieczne wejście w wodę oraz przeprowadzenie efektywnej operacji odłowu.

Techniczne uwarunkowania i połączenie zbiornika w systemie paciorkowym z sąsiadującymi stawami nie pozwalały z kolei na całkowite spuszczenie wody. Z pomocą strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej, dotychczas użytkujących zbiornik i wykonawcy inwestycji, podejmowaliśmy próby odłowu, ale również one nie przyniosły pełnego skutku. W efekcie udało się uratować i przenieść do specjalnie przygotowanego, pogłębionego wycinka zbiornika tylko część ryb – przyznał sekretarz.

Zbiornik, jak podkreśla Turzyniecki, nie należał wcześniej do gminy i przez lata nie był oczyszczany. – Był w krytycznym stanie, lustro wody miało głębokość poniżej 1 metra, natomiast reszta zbiornika to głównie muł i nagromadzone odpady organiczne, które drastycznie ograniczały możliwość życia ryb i innych organizmów wodnych – przypomina sekretarz gminy. – Po nabyciu zbiornika, w ubiegłej kadencji, samorząd podjął skuteczną próbę pozyskania środków zewnętrznych na jego przebudowę. Prace mają na celu przywrócenie mu właściwej funkcji retencyjnej oraz stworzenie lepszych warunków dla ekosystemu wodnego – dodaje. (kg)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-10-12 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę