Sezon na ostatniej prostej

Rafał Berdys jest już pewny mistrzowskiej szarfy.

Szósta, przedostatnia runda Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross przyniosła pierwsze rozstrzygnięcie w gronie naszych kierowców. Na Autodromie Słomczyn Rafał Berdys zapewnił sobie medal mistrzostw w podklasie SN 1600, a o jego kolorze – złotym lub srebrnym – zadecydują ostatnie zawody sezonu w Toruniu. Z kolei Piotr Budzyński, czwarty na podwarszawskim torze w rywalizacji fiatów seicento, powalczy o brąz, a być może nawet o srebro w klasie. Założenia zrealizował Paweł Hurko, ocierając się o finał rundy i awansując do pierwszej dziesiątki w klasyfikacji SC Cup.

Rafał Berdys

Rafał Berdys (Automobilklub Rzemieślnik, citroen saxo) główny bój toczy w klasie SuperNational, w której aktualnie zajmuje piątą lokatę. Sytuacja w rywalizacji o podium mistrzostw jest bardzo skomplikowana i ciężko przewidzieć scenariusz na finałową rundę w Toruniu. Kraśniczanin najpewniej powalczy o 3. miejsce z klubowym kolegami z Warszawy: Łukaszem Zollem, do którego traci 3 punkty i Alanem Wiśniewskim, który wyprzedza Rafała o 9 „oczek”.

W Słomczynie Berdys solidnie zbierał punkty – klasyfikacje ukończył na trzecim miejscu, taką samą pozycję wywalczył w półfinale. Decydujący start zakończył na drugim okrążeniu w dosyć efektowny sposób. Olej z uszkodzonej skrzyni biegów zapalił się na rozgrzanych elementach wydechu, spowijając tor białą, dymną zasłoną. W efekcie czwarty po pierwszym kółku Rafał w wynikach zawodów uplasował się na szóstym miejscu. Wśród aut klasy SN o pojemności do 1600 ccm pod nieobecność Wiśniewskiego pewnie zwyciężył, zrównując się liczbą punktów w klasyfikacji z ww. głównym rywalem do złota; trzeci w tabeli zawodnik nie jest już w stanie zagrozić wspomnianemu duetowi.

Piotr Budzyński (A. Lubelski, SC Cup) będzie walczył o utrzymanie trzeciej pozycji, na którą wysunął się po zmaganiach na Autodromie. Jedyny rywal do wicemistrzostwa – Mariusz Nowocień (A. Rzemieślnik) aktualnie traci tylko jeden punkt do naszego kierowcy.

Z kolei szanse na srebro dla Piotra są czysto teoretyczne, uzależnione od obecności i wyników w Toruniu ostatnio świetnie dysponowanego wicelidera klasy – Szymona Jabłońskiego (A. Polski).

Na podwarszawskim torze Budzyński zmagania zaczął podobnie jak Berdys – cztery biegi kwalifikacyjne kończył na miejscach 2-4, ostatecznie plasując się na trzeciej pozycji. Druga lokata w półfinale dała mu pewny awans do finałowych zmagań, do których ruszył z P5. Po pierwszym okrążeniu był co prawda wiceliderem, ale późniejszy zjazd na Joker Lap niż para startujących przed nim rywali spowodował, że Piotr musiał „oddać” dwie pozycje na przedostatnim kółku. Zawody zakończył tuż za podium, za to z takim samym dorobkiem punktowym jak trzeci na mecie zawodnik.

Nie licząc startu na Litwie, gdzie w skromnej obsadzie klasy SC Cup Paweł Hurko był piąty, wrześniowa runda w Słomczynie była najlepszym występem kierowcy A. Chełmskiego w tym sezonie i pozwoliła zrealizować jeden z postawionych celów – awansować do pierwszej dziesiątki klasyfikacji. W głównej mierze przyczyniła się do tego postawa Pawła w kwalifikacjach, które ukończył na wysokim, piątym miejscu, w kolejnych biegach notując dwa razy szósta oraz trzecią i dziesiątą lokatę. Drogę ku finałowi przerwał kontakt z barierą na pierwszym okrążeniu półfinału w momencie, gdy Hurko zajmował czwarte miejsce. Broniąc pozycji, zjechał z suchej linii toru i nie zdołał złożyć auta do zakrętu.

Siódma lokata w wynikach imprezy pozwoliła naszemu zawodnikowi istotnie wzbogacić konto punktowe, dzięki czemu wskoczył w tabeli klasy fiatów seicento na 9 pozycję.

Na dobry występ Pawła Hurko można liczyć również podczas finału sezonu w Toruniu. Cała nasza trójka bardzo lubi ścigać się na tamtejszym obiekcie, zatem jest wielce prawdopodobne, że ostatnia tegoroczna relacja z rallycrossu przyniesie kibicom dużo dobrych wieści.

Ze Słomczyna
Łukasz Głowacki