Skąd desant w Nowinach?

Po zmianie władzy w powiecie i zmianie dyrektora w Domu Pomocy Społecznej w Nowinach dużo mówiło się o desancie nowej kadry z Rejowca Fabrycznego i Wierzbicy, czyli rodzinnych miejscowości dyrektora Marcina Kopciewicza i starosty Piotr Deniszczuka. Mamy pełne dane, skąd pochodzą pracownicy placówki.

Dom Pomocy Społecznej w Nowinach to jedna z większych placówek podlegających staroście chełmskiemu. Zatrudnia prawie 150 osób i ma spory budżet. Daje więc możliwości np. zatrudniania swoich ludzi. Pisaliśmy już o tym, że DPS w Nowinach stawał się np. miejscem pracy dla powiatowych radnych czy członków partii, która akurat rządziła powiatem. Podobne łatka przylgnęła do DPS po ostatnich wyborach samorządowych, kiedy władzę w powiecie przejęło PSL i zmieniło dyrektora. Poszła fama, że wraz z objęciem stanowiska przez Marcina Kopciewicza spadł za nim desant z rodzinnego Rejowca Fabrycznego i okolic. Niektórzy przekonują też, że działaczy PSL z rodzinnej gminy Wierzbica kazał zatrudniać także sam starosta, Piotr Deniszczuk. A jak jest w rzeczywistości? Najwięcej, bo 54 pracowników DPS, mieszka w Chełmie, zaś 35 w gminie Chełm. Z kolei 33 osoby to mieszkańcy sąsiedniej gminy Ruda-Huta. Z gmin Siedliszcze, Dubienka i Dorohusk jest po jednej osobie. Dwie są za Kamienia a cztery z Sawina. Z gminy Wierzbica jest sześciu pracowników, z trzech Rejowców łącznie 9 osób – pięć z miasta Rejowiec Fabryczny i po dwie z gminy Rejowiec i gminy Rejowiec Fabryczny.
– Nigdy nie było desantu z Rejowca – zapewnia M. Kopciewicz. – Rotacja pracowników jest spora, bo co roku około dziesięciu osób odchodzi na emeryturę i trzeba nowych pracowników zatrudniać. Odkąd zostałem dyrektorem, zatrudniłem może ze cztery osoby z moich stron. Jednego kierownika, który przeszedł za porozumieniem stron z DPS w Kaniem i kierowniczkę bloku B, o czym „Nowy Tydzień” pisał. Poza tym, ze dwie osoby jako pokojowe na oddziałach.
Być może do pracy w Nowinach nie przyciągają atrakcyjne pensje (o czym w artykule na str. 7), ale podobno „ci nieliczni”, związani z dyrektorem czy starostą, na płace nie narzekają. Bogumił Fura

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here