Škoda Kodiaq 4×4 2.0 TDI 193 KM

Czy SUV może być jednocześnie przestronny, komfortowy, oszczędny i sprawny w każdych warunkach? Škoda Kodiaq udowadnia, że tak. W wersji z napędem na cztery koła i mocnym dieslem 2.0 TDI o mocy 193 KM ten czeski SUV staje się idealnym wyborem dla dużej rodziny, aktywnego kierowcy lub kogoś, kto po prostu ceni praktyczność na co dzień i podczas wyjazdów. Przetestowaliśmy model Kodiaq po liftingu i sprawdziliśmy, co potrafi.

Nadwozie i wnętrze

Z zewnątrz Kodiaq prezentuje się dojrzale, elegancko, ale bez zbędnej ekstrawagancji. Stylistyka po ostatnim liftingu została delikatnie odświeżona – nowe reflektory Matrix LED, bardziej wyrazisty grill i poprawiona aerodynamika to zmiany, które zauważy bardziej wprawne oko. Nie jest to SUV, który krzyczy – to samochód, który robi swoje i wygląda przy tym solidnie. Jednym z największych atutów Kodiaqa pozostaje przestrzeń. Auto mierzy ponad 4,7 metra długości, co przekłada się na ogromne wnętrze. Zarówno z przodu, jak i na tylnej kanapie, pasażerowie mają mnóstwo miejsca na nogi, głowę i ramiona.

Opcjonalny trzeci rząd siedzeń pozwala zabrać na pokład nawet siedem osób – choć trzeba przyznać, że ostatni rząd najlepiej zostawić dla dzieci. Bagażnik? Zależnie od konfiguracji – od 270 litrów (w wersji 7-osobowej przy rozłożonym trzecim rzędzie) aż do imponujących 835 litrów w standardowej wersji 5-osobowej. Po złożeniu siedzeń – prawdziwa ciężarówka, z płaską podłogą i ponad 2 tysiącami litrów przestrzeni.

Materiały wykończeniowe wewnątrz są bardzo dobrej jakości – miękkie plastiki, solidne spasowanie, dobrze wyprofilowane fotele i czytelna deska rozdzielcza z dużym ekranem dotykowym i cyfrowymi zegarami. Nie brakuje też licznych schowków, uchwytów i przemyślanych rozwiązań, z których słynie Škoda (jak choćby parasolka w drzwiach czy skrobaczka w klapce wlewu paliwa).

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską testowanego Kodiaqa pracuje sprawdzona jednostka 2.0 TDI o mocy 193 KM i momencie obrotowym wynoszącym 400 Nm. To najmocniejszy wariant diesla dostępny w ofercie Kodiaqa, zestawiony standardowo z napędem 4×4 oraz 7-biegową skrzynią DSG. Silnik ten doskonale pasuje do charakteru auta – oferuje wystarczająco dużo mocy, by sprawnie wyprzedzać, wjeżdżać pod górę z pełnym obciążeniem i bezpiecznie poruszać się autostradą nawet z prędkościami powyżej 140 km/h.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa około 7,8 sekundy, co jak na auto tej wielkości i wagi (ponad 1,8 tony) jest bardzo przyzwoitym wynikiem. Skrzynia DSG działa płynnie i przewidywalnie – zmiany biegów są szybkie, a tryb sportowy daje wyraźnie lepszą dynamikę. W trybie Eco skrzynia potrafi wrzucać „luz” podczas jazdy ze stałą prędkością, co sprzyja oszczędzaniu paliwa. Średnie spalanie w teście (miasto, trasa, lekkie offroadowe próby) wyniosło około 6,7 l/100 km – to bardzo dobry wynik jak na duży SUV z napędem na cztery koła. W trasie spokojnie można zejść poniżej 6 litrów.

Zawieszenie i komfort jazdy

Kodiaq to SUV, który nie udaje sportowca – jego zawieszenie jest nastawione na komfort i stabilność. W wersji 4×4 auto prowadzi się bardzo pewnie, nawet w zakrętach czy na szybkich łukach. Nie ma tu nerwowości – zamiast tego mamy spokojną, kontrolowaną jazdę, idealną na dłuższe wyprawy. Adaptacyjne zawieszenie DCC (opcjonalne) pozwala dostosować charakter pracy amortyzatorów – od miękkiego trybu Comfort, po utwardzony Sport. W codziennej jeździe najlepiej sprawdza się tryb Normal, który dobrze tłumi nierówności, ale nie powoduje bujania nadwozia.

Napęd 4×4 bazuje na sprzęgle Haldex i działa błyskawicznie – w momencie utraty przyczepności natychmiast dołącza tylną oś. W lekkim terenie czy na zaśnieżonej drodze Kodiaq radzi sobie bardzo dobrze. Wersja 4×4 posiada także tryb Off-Road, który dostosowuje pracę napędu, skrzyni i kontroli trakcji do bardziej wymagających warunków. Dodatkowo Kodiaq imponuje dobrym wyciszeniem wnętrza – nawet przy wyższych prędkościach we wnętrzu panuje przyjemna cisza, a silnik diesla słychać jedynie przy gwałtownym przyspieszaniu.

Wyposażenie i cena

Testowany egzemplarz był bardzo bogato wyposażony – m.in. w adaptacyjne światła Matrix LED, aktywny tempomat, system kamer 360°, nagłośnienie Canton, duży ekran multimedialny z nawigacją, panoramiczny dach, podgrzewane i wentylowane fotele, elektryczną klapę bagażnika i wiele innych udogodnień. Škoda nie jest już marką „budżetową” – Kodiaq w wersji 4×4 2.0 TDI 193 KM „zaczyna się” od około 203 000 zł, ale dobrze wyposażony egzemplarz potrafi zbliżyć się do 300 tys. zł. Nasza testówka kosztowała ok. 270 tys. zł. To sporo, ale w zamian dostajemy bardzo solidne, rodzinne i funkcjonalne auto, które może bez problemu konkurować z droższymi rywalami z segmentu premium.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-10-05 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę