Skuteczni goście

UNIA REJOWIEC – GRANICA DOROHUSK 1:3 (1:1)
0:1 – Zwolak (30), 1:1 – Chybiak (42 karny), 1:2 – Piorun (75), 1:3 – Miksza (77).
UNIA: Maciejewski – Pawlicha, Kloc, Szczepanik (88 Jersak), Brzezicki (65 Bohuniuk), Huk, Szajduk (80 Gwardiak), Czerwiński, Grel, Chybiak, Karauda. Trener – Tomasz Sąsiadek.
GRANICA: Kopeć – Kozak, Ruszkiewicz, Czępiński, Niemiec, Chmiel (90 Hawryluk), Zwolak, Garbacz, Swatek (46 Miksza), Furmanik, Piorun. Trener – Stanisław Cybulski.
Sędziowali: Rękas oraz Figura i Romanowski.
– Graliśmy w tym meczu dobrze przez 15 minut, a mimo to wygraliśmy i to jest najważniejsze. Reszta jest milczeniem – powiedział po ostatnim gwizdku Stanisław Cybulski, trener zespołu z Dorohuska. Według Cybulskiego niedzielne starcie z Unią stało na słabym poziomie. Obie drużyny miły problem z konstruowaniem groźnych akcji. – My po prostu byliśmy skuteczniejsi. Najpierw piękny strzał wyszedł Zwolakowi i objęliśmy prowadzenie. Później Rejowiec wyrównał, a nawet powinien prowadzić, ale w dwóch sytuacjach ratował nasz Kopeć – opowiada Cybulski. Mało tego. W 70 min. Karauda trafił w słupek bramki Granicy. – To chyba podziałało na moich piłkarzy otrzeźwiająco bo w odpowiedzi szybko strzeliliśmy dwa gole – mówi trener gości. Po raz kolejny w tym sezonie do siatki rywala trafił niezawodny Piorun, gola z bliska dołożył Miksza i wiadomo było, że faworyt wywiezie z Rejowca trzy punkty. – Nie powinniśmy dziś przegrać, zabrakło nam szczęścia w sytuacjach podbramkowych. Wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku – podsumowuje Zbigniew Rumiński, kierownik Unii. (kg)