Ślizgawica na Leśnej

Mieszkańcy Leśnej w minionym tygodniu mieli problem z wyjazdem ze swojej ulicy. Jak mówią, odpowiedzialne za zimowe utrzymanie gminnych dróg MPGK ani razu nie posypało piaskiem oblodzonej nawierzchni.

W ubiegłym tygodniu mróz dał się we znaki zwłaszcza kierowcom. Ujemna temperatura i lekkie opady śniegu spowodowały, że wiele dróg zwłaszcza rankiem, było oblodzonych. Problemy z bezpiecznym poruszaniem się mieli m.in. mieszkańcy ul. Leśnej. Z powodu pochyłości drogi nie mogli wjechać w ul. Kilińskiego. – O ile drogi powiatowe i wojewódzkie, jak Litewska, Jagiellońska czy Hrubieszowska były w pełni przejezdne, o tyle na wszystkich bocznych małych uliczkach panowała ślizgawica – skarży się mieszkaniec Leśnej.
Za zimowe utrzymanie dróg o charakterze gminnym jest odpowiedzialne Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. – Rozmawiałem z sąsiadem, który stwierdził, że przez ulicę Leśną podczas tegorocznej zimy pług przejechał tylko raz – żali się nasz czytelnik. – Dlaczego mieszkańcy większych ulic w mieście, wyjeżdżając ze swoich posesji, mogą poruszać się po odśnieżonych nawierzchniach, a my musimy martwić się, czy nie wpadniemy w poślizg i w coś nie uderzymy?! Wystarczyłoby posypać piaskiem bądź solą przynajmniej dojazd do skrzyżowań. Zastanawiam się, czy Miejski Zarząd Dróg sprawdza, jak spółki wywiązują się z powierzonych im zadań – podsumowuje czytelnik.
Krzysztof Tomasik, dyrektor chełmskiego ZDM, zapewnił, że takie kontrole są, jednak nie odbywają się codziennie. – Musielibyśmy zatrudnić dodatkowo pracownika, który każdego dnia miałby za zadanie przejechać po mieście ponad 150 km i sprawdzać, gdzie odśnieżono i posypano drogę, a gdzie zrobiono to niedokładnie. Będziemy interweniować w MPGK i zwrócimy uwagę, by spółka regularnie odśnieżała miejskie ulice.
Andrzej Brudnowski, kierownik Zakładu Oczyszczania Miasta w MPGK, twierdzi, że w ostatnim tygodniu codziennie od czwartej rano do południa po gminnych drogach w Chełmie jeździły cztery pługopiaskarki. – Byliśmy na każdej ulicy. Nieprawdą jest, że tej zimy ulicę Leśną odwiedziliśmy tylko raz. Pług przejechał przez tę ulicę przynajmniej kilka razy – zapewnia A. Brudnowski. (s)