Sołtys potrzebny od zaraz

Od wczesnej wiosny w Lacku (gm. Hanna) panuje bezkrólewie. Wtedy z funkcji sołtysa zrezygnował Dariusz Maj i – mimo kilku już zebrań zwołanych w sprawie wyboru jego następcy – wieś nadal nie ma przywódcy, który reprezentowałby mieszkańców na sesjach czy zbierał podatki.

Wiosną br. z funkcji sołtysa wsi Lack zrezygnował Dariusz Maj, jako powód podając sprawy osobiste. Jak to w takich przypadkach się dzieje, we wsi zorganizowano kolejne wybory, jednak nikt nie zgodził się, by sołtysem zostać. Od tego czasu zebrań wyborczych było już kilka, ostatnie we wtorek, 13 września. I tak jak pierwsze, żadne z nich nie zostało rozstrzygnięte, więc na mapie Lubelszczyzny Lack jest bodaj jedynym sołectwem, które od bez mała pół roku nie ma przywódcy wybranego przez mieszkańców. Cierpi na tym nie tylko prestiż zamieszkałej przez ok. 200 osób miejscowości, ale i sami mieszkańcy, którzy u sołtysa nie mogą np. zapłacić podatku od nieruchomości. Grażyna Kowalik, wójt gminy Hanna takie zjawisko tłumaczy tym, że Lack jest miejscowością o bardzo luźnej zabudowie, z wieloma koloniami, więc praca sołtysa na tym terenie jest trudna i wymagająca dużo czasu. – Sołtys to nie tylko funkcja, to też w dużej mierze praca społeczna na rzecz lokalnej społeczności, a do tego nie każdy się nadaje – mówi Kowalik. Dodaje jednak, że będzie czynić starania, by sołtysa w Lacku w końcu wybrano i już zapowiada, że zebrania wiejskie będą organizowane dopóty, dopóki ktoś zechce zostać sołtysem. (bm)