Sparing bez bramek

Pierwszy tegoroczny występ piłkarzy Chełmianki zakończył się bezbramkowym remisem. Rywalem podopiecznych Artura Bożyka, na sztucznym boisku przy lubelskiej „Arenie”, byli juniorzy starsi Motoru Lublin, grający na co dzień w Centralnej Lidze Juniorów, dodatkowo wzmocnieni pięcioma zawodnikami z pierwszej drużyny, z III ligi. Szkoleniowiec chełmskiej drużyny powoli zamyka kadrę.

W ostatnich dniach do zespołu dołączył doświadczony Damian Falisiewicz, wychowanek lubelskiego Motoru, mający na koncie grę w I i II lidze. Na dziś kadra Chełmianki liczy aż 24 piłkarzy, w tym są dwa testowani zawodnicy z Górnika Łęczna, Miłosz Turewicz i Patryk Pokrywka, którzy najprawdopodobniej zostaną w chełmskim klubie.
Trener Artur Bożyk na sparing z juniorami Motoru miał do dyspozycji praktycznie dwie jedenastki, choć z różnych względów w meczu nie mogli zagrać: Przemysław Kwiatkowski, Michał Kobiałka, Michał Budzyński, Hubert Kotowicz i Łukasz Kijańczuk. Pierwsi dwaj mieli zajęcia na uczelni i przyszli w trakcie pierwszej połowy meczu, Kijańczuk natomiast dzień przed spotkaniem zachorował, zaś nieco przemęczonym ostatnio Budzyńskiemu i Kotowiczowi, po ciężkich treningach, szkoleniowiec chełmskiej drużyny postanowił dać odpocząć. Zagrali za to dwaj juniorzy, Krzysztof Rak z zespołu juniorów starszych Chełmianki i Michał Grądz, wyróżniający się zawodnik drużyny juniorów młodszych Niedźwiadka Chełm, który latem dołączy do ekipy Jana Konojackiego, trenera juniorów w ChKS.
W pierwszej połowie spotkania częściej w posiadaniu piłki byli zawodnicy Chełmianki. Dobre zawody rozgrywał Oleksiej Prytuliak, od którego zaczynało się większość akcji. Na prawym skrzydle aktywny był testowany Patryk Pokrywka, a kilka udanych akcji przeprowadził duet młodych atakujących, Przemysław Banaszak i Mateusz Kompanicki. Z każdą minutą coraz pewniej na boisku czuł się też Daniel Chariasz, dla którego był to pierwszy występ po 5-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Spokój w szeregach obronnych zachowywał pozyskany z Lewartu, Jakub Niewęgłowski.
Chełmianka do przerwy stworzyła trzy stuprocentowe sytuacje do strzelenia gola. Pierwszą miał Pokrywka, który przejął piłkę po długim zagraniu od Prytuliaka, ale nie potrafił jej umieścić w siatce. Kolejną okazję zaprzepaścił Paweł Uliczny. Wcześniej Prytuliak uruchomił na skrzydle Kompanickiego, ten mimo że był naciskany przez obrońcę, wygrał z nim pojedynek, dośrodkował w pole karne prosto pod nogi Ulicznego, który z 8 metrów posłał futbolówkę nad bramką. W 35 min. solową akcją popisał się Banaszak. W swoim stylu ściągnął na siebie dwóch obrońców, przepchnął się między rywalami, wpadł w pole karne i uderzył mocno w kierunku krótkiego słupka. Bramkarz Motoru zachował jednak czujność i wybił piłkę na rzut rożny. Gospodarze bramce Damiana Drzewieckiego zagrozili w samej końcówce. Po akcji Pawła Myśliwieckiego w doskonałej sytuacji strzeleckiej znalazł się jeden z zawodników Motoru, lecz z 14 metrów trafił prosto w chełmskiego bramkarza.
W drugiej połowie w zespole Chełmianki poza Drzewieckim na boisku zostali jeszcze Pokrywka i Banaszak. Do gry wszedł za to m.in. Damian Kuśmierz i to właśnie ten zawodnik miał idealną sytuację do zdobycia prowadzenia. Świetnym, długim podaniem w jego kierunku popisał się Mateusz Krzyżak. Kuśmierz przyjął piłkę przed szesnastym metrem, przymierzył pod poprzeczkę, ale w ostatniej chwili obrońca rywali zblokował futbolówkę i ta poszybowała nad bramką. Kilka minut później bliski wpisania się na listę strzelców był Paweł Jabkowski. Po podaniu od aktywnego Dawida Greguły wyszedł na czystą pozycję, jednak za bardzo wypuścił sobie piłkę do przodu i stoper gospodarzy już w polu karnym zdołał zażegnać niebezpieczeństwo.
W drugiej połowie kilka strzeleckich okazji, które wynikały głównie z popełnianych błędów w defensywie, miał też Motor. Na szczęście jednak Drzewiecki był bezbłędny i nie dał się zaskoczyć lubelskim piłkarzom.
– Musimy przeanalizować naszą dzisiejszą grę, wiemy co robiliśmy dobrze, a co źle, jakie popełnialiśmy błędy w ustawieniu, kiedy byliśmy spóźnieni, itp. – mówił po meczu Artur Bożyk, trener Chełmianki. – Przed nami jeszcze kilka sparingów, w których przede wszystkim będzie zgrywać poszczególne formacje.
Kolejny mecz kontrolny Chełmianka rozegra w czwartek 2 lutego o 18.30 w Łęcznej. Jej przeciwnikiem będą czwartoligowe rezerwy miejscowego Górnika. Spotkanie odbędzie się na sztucznej płycie.
MOTOR LUBLIN (juniorzy starsi) – ChKS CHEŁMIANKA 0:0
ChKS (I połowa): Drzewiecki – Wołos, Niewęgłowski, Maliszewski, Pokrywka, Filipczuk, Chariasz, Uliczny, Prytuliak, Banaszak, Kompanicki. (II połowa): Drzewiecki – Jodłowski, Krupski, Krzyżak, Pokrywka (65 Grądz), Greguła, Jabkowski (65 Rak), Turewicz, Kuśmierz, Banaszak (65 Filipczuk), Koprucha.
Powoli krystalizuje się kadra chełmskiej drużyny. W ostatnich dniach do zespołu dołączył Damian Falisiewicz, wychowanek lubelskiego Motoru i kapitan tej drużyny w rundzie jesiennej. – Damian to boczny obrońca i właśnie takiego zawodnika szukaliśmy – mówi Artur Bożyk, trener Chełmianki. – Jestem przekonany, że swoje bogate doświadczenie z boisk I, II i III ligi wykorzysta z pożytkiem dla naszej drużyny.
Damian Falisiewicz barwy Motoru reprezentował, gdy ten grał jeszcze w I lidze. W sezonie 2010/2011 przeniósł się do pierwszoligowej Floty Świnoujście, w której rozegrał 18 spotkań. Łącznie na poziomie I ligi wystąpił w ponad 60 pojedynkach.
Po roku gry w Świnoujściu Falisiewicz powrócił do Lublina i przez kolejnych sześć sezonów, aż do końca rundy jesiennej obecnych rozgrywek, reprezentował barwy Motoru, grając w II i III lidze. Zawodnik w styczniu br. rozwiązał umowę z lubelskim klubem.
W sobotnim meczu przeciwko juniorom Motoru Falisiewicza zabrakło jednak w składzie chełmskiej drużyny. – Damian trenował indywidualnie, ma pewne braki, później rozpoczął przygotowania, więc musi wszystko nadrobić. Myślę, że w kolejnym meczu kontrolnym z Górnikiem II Łęczna zamelduje się już na boisku – mówi Artur Bożyk.
Falisiewicz, jeśli Chełmianka awansuje do III ligi, ma zostać w chełmskim klubie na kolejny sezon.
Kadra Chełmianki na rundę wiosenną obecnie liczy 24 zawodników, w tym dwaj piłkarze testowani z Górnika Łęczna, Miłosz Turewicz i Patryk Pokrywka oraz dwaj juniorzy starsi Szymon Jodłowski i Damian Kuśmierz. Turewicz i Pokrywka najprawdopodobniej pozostaną w Chełmie, ale decyzja zapadnie po meczu z Górnikiem II. Trener Bożyk nie wyklucza, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni do Chełmianki przyjdzie jeszcze jeden zawodnik, który wzmocni formację defensywną. Niewykluczone jednak, że chełmski klub pozyska jeszcze jednego gracza do formacji defensywnej. Wszystko wyjaśni się w ciągu najbliższych dwóch tygodni. – Jeśli myślimy o awansie, już teraz musimy mieć zespół na trzecią ligę, by latem pozyskać jedynie dwóch może trzech piłkarzy. W rundzie wiosennej, choć wiadomo że od razu tego nie osiągniemy, musimy wznieść się na trzecioligowy poziom. Taki jest nasz cel, stąd też nasze działania związane z wzmocnieniem kadry pierwszej drużyny. Można powiedzieć, że na każdą pozycję mamy po dwóch zawodników – mówi prezes klubu Grzegorz Gardziński.(red)