Sparta lepsza w Żółkiewce

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 1:4 (0:2)


0:1 – Martyn (18), 0:2 – Głowacki (45), 1:2 – Kapłon (56), 1:3 – Głowacki (75), 1:4 – Kiejda (76).

HETMAN: Ścibak – Zaborski, Widz, Wanielista, Goś, Kapłon (85 Pawelec), Krzysztoń, Puchala (66 Czerwiński), Małek, Rycerz, Grzegórski (66 Basiak). Trener – Piotr Kapłon.

SPARTA: Podlipny – Oleksiejuk (65 Hawerczuk), Kasperek, Rutkowski, Rossa, Wołos, Kiejda, Barabasz (74 Bielak), Martyn (85 Wiewióra), Adamiec, Głowacki. Trener – Bartosz Bodys.

Lider chełmskiej okręgówki i jeden z faworytów do awansu do IV ligi, udanie zainaugurował rundę wiosenną. Sparta szybko strzeliła w Żółkiewce gola, co z pewnością zdeterminowało dalszy ciąg wydarzeń. Mało tego, tuż przed przerwą, niezawodny Andrzej Głowacki trafił na 2:0 i było prawie pewne, że trzy punkty pojadą do Rejowca Fabrycznego.

– Sparta była lepsza piłkarsko, bardziej cierpliwa i zasłużenie wygrała, ale my zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie, co dobrze rokuje na przyszłość – powiedział po ostatnim gwizdku Andrzej Koprucha, kierownik Hetmana. Po raz pierwszy w meczu o punkty zespół z Żółkiewki poprowadził grający trener Piotr Kapłon i to on zdobył jedynego gola dla gospodarzy. – Trafił głową do siatki po dobrym dośrodkowaniu z jednego ze skrzydeł – opowiada Koprucha.

– To była bramka kontaktowa, na 1:2, myśleliśmy, że być może uda się nam doprowadzić do remisu. Niestety w dwie minut praktycznie sami wbiliśmy sobie dwa gole i było po meczu – dodaje. Mowa o pechowych 120 sekundach, między 74, a 76 min. Po błędach obrony Hetmana gole dla gości szybko wbili Głowacki i Kiejda i zrobiło się 1:4. – A mogło być inaczej bo w II połowie Małek trafił w słupek, a Zaborski nie wykorzystał okazji „sam na sam” – analizuje Koprucha. (kg)