Sparta męczyła się w Białopolu

UNIA BIAŁOPOLE – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 2:3 (1:1)


1:0 – Steciuk (12), 1:1 – Kraszkiewicz (35 samobójcza), 2:1 – Poterucha (51), 2:2 – Głowacki (82), 2:3 – Adamiec (86).

UNIA: Kozłowski – Poterucha, K. Oleszczuk, Kraszkiewicz, Łukaszewski (88 A. Oleszczuk), Piekaruk, Steciuk, Mazur (88 Tabuła), Ślusarz (46 Kołodziejczyk), Kaznowski (46 M. Cor), Bureć. Trener – Waldemar Kogut.

SPARTA: Podlipny – Wołos, Rossa (61 Rutkowski), Adamiec, Barabasz, Martyn (90 Hawerczuk), Oleksiejuk, Wójcik, Bielak (60 Kamiński), Kasperek, Głowacki. Trener – Bartosz Bodys.

Czerwona kartka: Podplipny (S) za zagranie piłki poza polem karnym w 60 min.

Unia Białopole zagrała jedno z lepszych spotkań i była bliska urwania punktów liderowi – Sparcie Rejowiec Fabryczny. – Przerwa świąteczna wytrąciła nas z rytmu meczowego i to było dziś widać, zwłaszcza w pierwszej połowie. Uważa, że przerwa ta była niepotrzebna, w innych okręgach, np. w Zamościu, w okresie kolejka się odbyła – zauważa Andrzej Wilczyński, kierownik Sparty.

– Owszem mecz w Białopolu był dla nas ciężki, ale najważniejsze, że mimo iż przegrywaliśmy w pewnej chwili 1:2 zdołaliśmy się podnieść i wywalczyć trzy punkty. Powiem tak, w takich meczach, w takich okolicznościach tworzy się drużyna, która wygrywa ligę – dodaje.

Rozgoryczony po ostatnim gwizdku był Jan Ostrowski, prezes Unii. – Coś się w naszej grze nie klei, coś nie zaskoczyło w tym sezonie i trzeba się będzie zastanowić, co – komentuje. – Co z tego, że graliśmy dziś niezły mecz, że stworzyliśmy kilka sytuacji, strzeliliśmy Sparcie dwie bramki, skoro i tak przegraliśmy? Liczy się to, co w siatce – podkreśla. Według Ostrowskiego Unia powinna w Białopolu wygrać.

– Strzeliliśmy dziś w zasadzie trzy gole, dwie dla nas, a jedną sami sprezentowaliśmy gościom. Kluczowa była chyba 60 min., kiedy bramkarz Sparty wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Nasi zawodnicy prowadzili wówczas 2:1 i myśleli chyba, że skoro mają przewagę liczebną to już na pewno wygrali, tymczasem goście grali do końca – mówi Ostrowski. Bohaterem zespołu z Rejowca Fabrycznego był Andrzej Głowacki, który miał udział przy wszystkich trzech golach dla gości. Zwycięstwo liderowi dał Mateusz Adamiec, były zawodnik… Unii.  (kg)