Sparta obijała poprzeczkę

RUCH IZBICA – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 4:4 (2:2)
1:0 – Lewandowski (19 karny), 1:1 – Kiejda (35), 1:2 – Kiejda (43), 2:2 – Gałka (44), 2:3 – Barabasz (74), 2:4 – Barabasz (80), 3:4 – Lewandowski (82 karny), 4:4 – Pawlak (85).


RUCH: Dołhan – Kaszak, Pawelec, Lewandowski, Gałka, Jasiński, K. Swatowski (82 S. Swatowski), Malczewski (46 Beda), Stępniak (70 J. Antoniak), Hopko, Pawlak (86 Hawri). Trener – Andrzej Rycak.

SPARTA: Podlipny – M. Terlecki, Kasperek, Bodys, Adamiec, Głowacki, Sawicki (89 Lewczuk), Hawerczuk (67 Barabasz), Kiejda, Martyn (73 Rossa), Kość (46 Sz. Terlecki). Trener – Bartosz Bodys.

O meczu w Izbicy piłkarze Sparty będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Stracili pierwsze w tym sezonie punkty i gole. Aż cztery! – Prowadząc po 80 minutach gry dwoma bramkami, nie można dopuścić do tego, by stracić w krótkim czasie dwa gole i zremisować wygrany mecz – mówił po ostatnim gwizdku sędziego, Andrzej Wilczyński, kierownik drużyny Sparty.

W pierwszej połowie kibice oglądali walkę z obu stron. Jedni i drudzy strzelili po dwa gole, z czego po jednym w samej końcówce. W drugich 45-minutach lepiej wyglądała Sparta. – Trzeba przyznać, że goście mieli przewagę i stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji. Mieliśmy sporo szczęścia, bo od utraty gola ratowała nas dziś… poprzeczka – mówił Marcin Antoniak, kierownik zespołu z Izbicy. – W końcówce meczu wyprowadziliśmy dwa kontrataki, zakończone golami. Najpierw był rzut karny, potem bramka Pawlaka. Remis dość szczęśliwy, ale zasłużyliśmy na ten punkt, bo chłopcy ambitnie walczyli do samego końca o jak najlepszy wynik.

Sparta w drugiej połowie powinna strzelić więcej bramek. – Byliśmy nieskutecznie. Trzy razy trafialiśmy w poprzeczkę, mieliśmy też inne okazje do zdobycia goli. Dzisiejszy mecz nie był dobry w naszym wykonaniu, potrafimy grać zdecydowanie lepiej. Przed nami mecz z Frassati, do którego musimy być dobrze przygotowani. Zresztą w tej lidze wszystko może się wydarzyć. W środę Unia Rejowiec przegrała z nami 0:5, dziś natomiast zremisowała w Białopolu ze swoją imienniczką 0:0 – podsumowuje Wilczyński. (s)