Spółdzielca groźny u siebie

SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – BRAT SIENNICA NADOLNA 2:0 (1:0)
1:0 – A. Osoba (15), 2:0 – Lechowski (78).


SPÓŁDZIELCA: Pawlak – D. Orłowski, Braniewski (88 Mroczek), D. Osoba (75 Jędruszak), Iwaniuk (60 Dumin), A. Osoba, Grzesiuk, Moniakowski, Roczon, R. Pasternak, Lechowski (85 P. Pasternak). Trener – Damian Osoba.

BRAT: Dębski – Wędzina (88 Malinowski), D. Jopek, Kociuba, Szczepaniuk, Kniażuk (66 K. Jopek), Ignaciuk, Witka (46 P. Szadura), Urbański, Suduł, Arnold Kister. Trener – Andrzej Ignaciuk.

Patrząc na końcową tabelę minionego sezonu wynik meczu w Siedliszczu jest dużą niespodzianką. Ale nie dla prezesa Spółdzielcy, Zbigniewa Dronia. – Powrót do drużyny Adriana Osoby i Radosława Grzesiuka, którzy grali w juniorach Chełmianki, zrobił swoje – mówi. – Obaj byli dziś naszymi mocnymi punktami. Pierwsza połowa należała do nas i zasłużenie prowadziliśmy, w drugiej do głosu doszedł Brat, ale bardzo dobrze w naszej bramce spisywał się Przemysław Pawlak. Wyjął trzy „setki”. Po naszej szybkiej kontrze i golu Łukasza Lechowskiego mecz w zasadzie został rozstrzygnięty. Potem Lechowski mógł strzelić jeszcze jedną bramkę.

Spółdzielcę komplementował też Andrzej Ignaciuk, trener Brata. – Jestem pewien, że zespół ten w Siedliszczu jeszcze niejednej drużynie zabierze punkty – mówił. – Mieliśmy sporo sytuacji do zdobycia gola, byliśmy jednak nieskuteczni. Spółdzielca oddał trzy groźne strzały i zdobył dwa gole. Pierwszego po rzucie rożnym, drugiego po szybkim kontrataku. Nie zamierzam jednak umniejszać rywalom, zaprezentowali się naprawdę dobrze. Mieliśmy słabszy dzień – stwierdził Ignaciuk. (s)