Spółdzielca postraszył Brata

SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – BRAT SIENNICA NADOLNA 0:1 (0:1)

0:1 – Arkadiusz Kister (45).


SPÓŁDZIELCA: Pawlak – Daniel Orłowski, Braniewski (88 Wnuk), Osoba (64 Pasternak), Dumin (68 Jędruszak), Stefańczuk, Damian Orłowski (80 Wawruszak), Moniakowski, Roczon, Lechowski (75 Dawid Orłowski). Trener – Damian Osoba.

BRAT: Pypa – Malinowski, Pachuta, D. Jopek, Arkadiusz Kister, Wędzina, Korszun (14 Kowalski, 75 Kalisiewicz), Ignaciuk, Suduł (34 Zieliński), Szadura, Nowicki. Trener – Andrzej Ignaciuk.

Spółdzielca, mimo porażki, rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie. – Stwarzaliśmy sytuację, ale byliśmy nieskuteczni – mówił po meczu Zbigniew Droń, prezes Spółdzielcy. – Do przerwy mieliśmy pięć stuprocentowych okazji do zdobycia gola. Stefańczuk dwa razy trafił w poprzeczkę. Brat z kolei w 5 min. miał sam na sam z bramkarzem i też nie wykorzystał. Po przerwie goście stworzyli sobie dwie dogodne sytuacje i w obu poprzeczka ratowała nas przed utratą gola. Graliśmy dobry mecz, szkoda, że przegraliśmy, bo z przebiegu spotkania na porażkę nie zasłużyliśmy – dodaje Droń.

Trener Brata przyznaje, że remis byłby sprawiedliwszym rezultatem. – Nie mniej jednak cieszymy się, że to my zdobyliśmy tę bramkę i wywozimy z ciężkiego terenu trzy punkty. Spółdzielca postawił trudne warunki. Z obu stron było wiele sytuacji bramkowych, myślę, że po sześć. Mało walki w środku pola, częściej grano długie piłki pod pole karne – opowiada Andrzej Ignaciuk. – Mamy trudną sytuację kadrową, bo aż siedmiu zawodników leczy kontuzje. Dziś do tej grupy dołączyli Korszun i Suduł. Walczymy jednak do końca, przed nami mecz z Unią Rejowiec, zrobimy wszystko, by wygrać – dodaje szkoleniowiec Brata. (s)