Spółdzielca przespał pierwszą połowę

SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – GRANICA DOROHUSK 2:5 (0:3)
0:1 – Świderski (19), 0:2 – Zwolak (25 wolny), 0:3 – Zwolak (30), 0:4 – Garbacz (60), 1:4 – Wawruszak (71), 2:4 – Lechowski (82), 2:5 – Piorun (88).
SPÓŁDZIELCA: Pawlak – Mroczek, Jędruszak (69 Grzesiuk), Braniewski, Łaska, Wawruszak (80 D. Orłowski), Klempka (46 A. Osoba), Denisiuk, D. Osoba, Stefańczuk, Lechowski. Trener – Krzysztof Klempka.
GRANICA: W. Ruszkiewicz – Biniuk, Czępiński, Maliszewski (55 Kozak), Zwolak, Chmiel (65 Niemiec), Furmanik (80 Hawryluk), Świderski (60 Swatek), Garbacz, Piorun, Olender. Trener – Stanisław Cybulski.
Sędziowali: Grodek oraz Misztal i Muła.
– Zagraliśmy kapitalną pierwszą połowę, a po zmianie stron chyba zlekceważyliśmy rywala i niepotrzebnie straciliśmy dwie bramki. Z przebiegu całego meczu byliśmy jednak lepsi i zasłużenie wygraliśmy – ocenia Stanisław Cybulski, trener Granicy Dorohusk. Spółdzielca przegrał siódmy mecz z rzędu na własne życzenie. – Pierwsza połowa w naszym wykonaniu to kompletna klapa i stąd stracone gole – przyznaje Zbigniew Droń, prezes zespołu z Siedliszcza. – Po przerwie chłopcy grali już lepiej, no ale było już za późno, strat nie dało się odrobić – dodaje. Ozdobą meczu było trafienie z rzutu wolnego Zwolaka. Bardzo ładnego gola uderzeniem z dystansu zdobył też Świderski. Granica mogła wygrać wyżej. Sytuacji sam na sam z Pawlakiem nie wykorzystali m.in. Olender i Piorun. (kg)