Spółdzielca wygrał w „9”!

SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – GRANICA DOROHUSK 3:2 (1:0)


1:0 – Nazarewicz (21), 2:0 – Lechowski (55), 2:1 – Swatek (57 karny), 2:2 – Słomka (80), 3:2 – Furmanik (90+5 samobójcza).

SPÓŁDZIELCA: P. Pawlak – Żukowski (74 Roczon), Żuk, Nazarewicz (90 Dumin), Antonowicz, D. Osoba, D. Orłowski, Mroczek, Moniakowski (46 Lechowski), Jędruszak, Braniewski. Trener – Damian Osoba.

GRANICA: K. Olęder – Kaper (58 Niemiec), Gierczak, Rondoś, Świderski, Swatek, Słomka, Piotrowski, Maliszewski, Michał Grzywna (57 Sokołowski), Furmanik. Trener – Marek Grzywna.

Czerwone kartki: D. Orłowski (S) w 47 min. za faul oraz Jędruszak (S) w 56 min. za drugą żółtą.

Była 95 minuta meczu, gdy gospodarze zdecydowali się przypuścić jeszcze jeden atak na rywala. Piłkę w pole karne gości wbił Dumin, który pojawił się na murawie 4 minuty wcześniej, a Furmanik interweniował tak niefortunnie, że pokonał własnego bramkarza i Spółdzielca wygrał 3:2. Ale i wcześniej na boisku działo się wiele ciekawego. Mecz lepiej rozpoczęli zawodnicy Marka Grzywny, to oni prowadzili grę, a gospodarze ograniczali się do dalekich wybić piłki na swoich napastników.

W 20 minucie świetną okazję zmarnował Patryk Gierczak. Na domiar złego dla gości, zespół z Siedliszcza szybko wznowił grę i przeprowadził akcję, po której bramkę zdobył Nazarewicz. – W 34 min. powinno być 2:0 dla nas, ale Nazarewicz nie wykorzystał rzutu karnego – mówi Zbigniew Droń, prezes Spółdzielcy. Piękną interwencją popisał się broniący bramki gości Kamil Olęder. Po zmianie stron za brutalny faul na Gierczaku z boiska wyleciał Dawid Orłowski.

Mimo gry w osłabieniu Spółdzielca zdobył drugą bramkę, której autorem był niezawodny Lechowski. – Niestety chwilę potem Jędruszak obejrzał drugi żółty kartonik i do końca meczu musieliśmy grać w dziewięciu. Od tego momentu w zasadzie tylko się broniliśmy – mówi Droń.

Faul Jędruszaka skutkował nie tylko czerwoną kartką, ale i rzutem karnym pewnie zamienionym na bramkę przez Dominika Swatka. Gdy zrobiło się 1:2 Granica jeszcze śmielej zaatakowała i w 80 min. do remisu doprowadził Arkadiusz Słomka. Goście szukali trzeciego, zwycięskiego gola, ale razili nieskutecznością. A potem nadeszła wspomniana 95 minuta… (kg)