Spory pożerają energię społeczników

Bronowice mają nowego przewodniczącego rady dzielnicy. Od ostatniego posiedzenia rady jest nim Andrzej Bojanek. Został wybrany w nietypowych okolicznościach po tym, jak grupa radnych opuściła posiedzenie. Teraz nieobecni na głosowaniu radni, skupieni wokół przewodniczącej Danuty Bochniarz, nie uznają tego wyboru. Nie wiadomo, kiedy odbędzie się kolejne posiedzenie. Końca sporu nie widać.
Odwoływanie przewodniczącego zarządu, próba samorozwiązania rady, teraz opuszczenie posiedzenia przez część radnych – tak najkrócej można opisać sytuację, jaka rozgrywa się od miesięcy w małym, bronowickim samorządzie.

Zamiast budżetu odwołanie

Ostatnie posiedzenie rady zwołano zgodnie ze statutem. Przerwano je jednak po 40 minutach, gdyż zamieniło się w awanturę o odwołanie przewodniczącej na wniosek radnych skupionych wokół przewodniczącego zarządu Mariana Ignaciuka. – „Wstydząc się wyzwisk i gróźb fizycznych, padających ze strony wnioskodawców, nie mając narzędzi do prowadzenia zebrania, postanowiłam posiedzenie zamknąć” – napisała w protokole z posiedzenia przewodnicząca Bochniarz. Przewodnicząca zamknęła posiedzenie przed wyczerpaniem porządku obrad. A ten, na wniosek grupy radnych, został zmieniony. Przed głosowaniem nad propozycjami do budżetu miało odbyć się głosowanie dotyczące… odwołania przewodniczącej.

Wybrali przy minimalnym kworum

Część samorządowców wraz z przewodniczącą opuściła lokal, ale ósemka pozostałych radnych, która chciała głosowania nad odwołaniem przewodniczącej Bochniarz, kontynuowała posiedzenie. Mając kworum niezbędne do podejmowania uchwał (zapadają zwykłą większością głosów, przyp. red.) pozostali na sali działacze głosując jednomyślnie, odwołali przewodniczącą i zadecydowali, że jej następcą będzie Andrzej Bojanek, dotychczasowy przewodniczący komisji rewizyjnej. Na jego miejsce w komisji rewizyjnej wybrano Mariana Zieglera.

Miasto mówi, że ważne

Odwołana przewodnicząca Bochniarz i jej zwolennicy zaskarżyli podjęte pod ich nieobecność uchwały do prezydenta miasta. – „W ramach prowadzonego w oparciu o (…) Statut Dzielnicy Bronowice nadzoru nie stwierdzono niezgodności przedmiotowych uchwał z obowiązującymi przepisami prawa” – zdecydował Krzysztof Komorski, zastępca prezydenta Lublina i choć stanowisko miasta zostało wydane 25 sierpnia i skierowane do wszystkich radnych dzielnicy, nie do wszystkich dotąd dotarło.
– Sprawa jest niewyjaśniona, nie otrzymałam takiego dokumentu – ucina przewodnicząca Bochniarz. To samo twierdzą radni, którzy razem z nią opuścili salę. – Nie uznajemy dokonanych wówczas wyborów. Widzimy w tym manipulacje przy pomocy pracowników miasta. Czekamy na odpowiedź na skargę skierowaną do prezydenta – komentuje Andrzej Szyszko, radny dzielnicy.
Konsensus w Radzie Dzielnicy Bronowice wydaje się daleki do osiągnięcia. BCH