Sprawiedliwy podział punktów

TATRAN KRAŚNICZYN – GRANICA DOROHUSK 2:2 (1:1)


0:1 – Świderski (24), 1:1 – Tymicki (34), 1:2 – Okoń (58), 2:2 – Hawri (79).
TATRAN: Kowiński – S. Stasiuk, P. Sawczuk (46 Hawri), Wójtowicz (46 Smorga), P. Ciechan, D. Mazurek, Tymicki, Salitra, Kniażuk, Błaszczak (70 Fedak), Niedrowski. Trener – Marcin Ciechan.
GRANICA: Kopeć – Świderski, Słomka, Jeleń (70 Sokołowski), Michał Grzywna, Olęder, Furmanik, Maliszewski, Niemiec, Paszkowski (84 Radecki), Okoń. Trener – Marek Grzywna.
Marcin Ciechan, trener Tatranu, bardzo liczył na zwycięstwo swojej drużyny. – Przed tygodniem w Białopolu zabrakło nam 9 minut do remisu z Unią, a graliśmy niezły mecz, więc po cichu liczyłem, że tym razem szczęście do nas uśmiechnie się i zdobędziemy zwycięską bramkę – mówił po meczu szkoleniowiec gospodarzy. – Sam mecz z obu stron był „szarpany”, mieliśmy momenty słabej gry, miała je też Granica. Dwa razy doprowadzaliśmy do remisu i już tak pod koniec spotkania, gdy nie mogliśmy zdobyć trzeciego gola, pomyślałem sobie, że jeden punkt też jest dobry. Wcześniej dwa razy Granicę przed utratą gola ratowała poprzeczka. Sądzę, że obie drużyny powinny być zadowolone z remisu.(s)