Środkowy palec i gol trenera

FRASSATI FAJSŁAWICE – UNIA REJOWIEC 3:0 (1:0)
1:0 – Lipa (30), 2:0 – Adamiak (70), 3:0 – Krakiewicz (90).
FRASSAT: Czajka – K. Baran (80 D. Krakiewicz), Stacharski, P. Przebirowski, M. Baran, Młynarczyk (89 Pluta), Robak (20 Stefaniak), Chruściel, Lipa, Adamiak, Skorek (77 Kasperek). Trener – Daniel Krakiewicz.
UNIA: Studziński (46 Uszko), Kloc, Szajduk, Brzezicki (88 Jersak), Karauda, Paśnik, Huk, Piłat (35 Grel), K. Bohuniuk (60 Orzeł), Czerwiński, Kopciewicz. Trener – Tomasz Sąsiadek.
Czerwona kartka: Kopciewicz (U) w 35 min. za niesportowe zachowanie. Sędziowali: Skiba oraz Kawiński i Olech-Bartoń.
– Naszym problemem jest brak skuteczności – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego w Fajsławicach rozżalony Zbigniew Rumiński, kierownik drużyny Unii Rejowiec. – Stworzyliśmy kilka groźnych sytuacji, gole w pierwszej mogli zdobyć Czerwiński i Karol Bohuniuk, a w drugiej okazję sam na sam zepsuł Przemysław Huk. Wynik nie do końca oddaje więc to, co działo się na boisku – dodaje.
Rumiński zwraca też uwagę na fakt, że goście od 35 minuty grali w osłabieniu. Kopciewicz dostał czerwoną kartkę po tym, jak pokazał sędziemu środkowy palce za odgwizdanie faulu na Stefaniaku. – To na pewno nie ułatwiło nam gry, choć ta i tak całkiem nieźle wyglądała – mówi Rumiński. Frassati wielkiego meczu nie zagrało, póki co gra gorzej niż w poprzednim sezonie. – Najważniejsze były dziś trzy punkty i cel udało się osiągnąć – mówi Artur Gąsak, kierownik zespołu z Fajsławic. Pierwszy gol dla gospodarzy padł po tym, jak Lipa dobił własny strzał, drugiego uzyskał Adamiak ładnym uderzeniem z kąta w długi róg bramki gości. Unię dobił sam trener zespołu z Fajsławic Daniel Krakiewicz, który zachował się, jak profesor. W 90 min. dostał piłkę w polu karnym, obrócił się z nią i uderzył nie dając golkiperowi zespołu z Rejowca szans na interwencję. Gospodarze powinni prowadzić już od 5 minuty, ale doskonałej sytuacji nie wykorzystał wówczas Skorek. (kg)