Start nie dał szans

VITRUM WOLA UHRUSKA – START KRASNYSTAW 0:4 (0:1)
0:1 – Ciesielski (41), 0:2 – Szponar (53), 0:3 – Szponar (57), 0:4 – Frącek (90)
VITRUM: M. Wielgus – Cholawo, Kotecki (46 K. Szwalikowski), Żakowski, Michał Polak (67 Radzkowiak), Bartosik, Rebs, Barczuk (70 Helmer), B. Szwalikowski, Dybek, Mikołaj Polak (40 Kulbicki). Trener – Stanisław Dąbek.
START: Skrzypa – Bednarek, Łuczyn, Saj (75 Bąk), Lenard, Dworucha (68 Hus), Kowalski, Nowakowski (58 Frącek), Ciesielski, Szponar (75 Matycz), M. Wójcik. Trener – Bartłomiej Czajka. Sędziowali: Kwiatek oraz Michalski i Ptaszek.
Start Krasnystaw przegrał w Różance z SPS Eko 0:3, a Vitrum zremisowało tam 1:1. Z prostego rozumowania mogłoby więc wynikać, że to gospodarze będą faworytem, niedzielnego meczu. Boisko szybko to jednak zweryfikowało. – Wyciągnęliśmy wnioski z meczu z Różanką i w spotkaniu z Vitrum postawiliśmy na atak. To przyniosło zamierzony efekt, choć długo nie mogliśmy pokonać bramkarza z Woli Uhruskiej – opowiada Bartłomiej Czajka, trener zespołu z Krasnegostawu. Gospodarze praktycznie nie istnieli. Start wciąż atakował, ale marnował stwarzane sytuacje. W poprzeczkę trafił Szponar, w słupek Ciesielski, bliski gola był Bednarek. Vitrum pękło dopiero w 41 min. Ciesielski otrzymał podanie na 16 metrze od bramki gospodarzy, obrócił się i silnym strzałem pokonał Wielgusa. Po zmianie stron zespół z Woli Uhruskiej wciąż był bezradny i w niczym nie przypominał walczącej drużyny z meczu z SPS Eko. W 53 min. goście przeprowadzili piękną akcję. Skrzydłem popędził Lenard, po ziemi zagrał piłkę w pole karne Vitrumu, Ciesielski przepuścił futbolówkę między nogami, dopadł do niej Szponar i wbił ją do pustej bramki. Cztery minuty później było już 0:3 po solowej akcji Szponara. W 90 min. gospodarzy dobił Frącek ładnym strzałem z woleja. – Byliśmy jacyś ospali, brakowało zacięcia, walki, przegraliśmy zasłużenie – podsumowuje Roman Wielgus, kierownik Vitrumu. (kg)