Start wstydu nie przyniósł

START KRASNYSTAW – HETMAN ZAMOŚĆ 0:2 (0:1)


0:1 – Myśliwiecki (32), 0:2 – Słotwiński (51).

START: Ziętek – Drapsa, Mietlicki, Bielak, Kowalski, Szponar, Kwiatkowski (55 Zieliński), Saj, Wojciechowski, Lenard, Florek (5 Dworucha, 70 Wójtowicz).

W Krasnymstawie niespodzianki nie było. Wygrała drużyna lepsza, która wyraźnie dominuje w rozgrywkach i pewnie zmierza do III ligi. – Piłkarsko z Hetmanem nikt nie ma w zasadzie szans – mówił po spotkaniu Paweł Kamiński, trener Startu. – Możemy mieć jednak do siebie pretensje, bo bramki, jakie straciliśmy, padły po prostych błędach.

Przed meczem uczulałem zawodników na stałe fragmenty, byśmy nie faulowali w pobliżu pola karnego. Moi piłkarze popełnili dwa faule, w dodatku w niegroźnych akcjach i straciliśmy dwa gole. Spodziewaliśmy się dużej przewagi Hetmana i tak było. Myślę jednak, że wstydu nie przynieśliśmy.

Przy wyniku 0:0 oddaliśmy kilka strzałów z dystansu, po których piłka minimalnie mijała bramkę. Nie były to jednak sytuacje stuprocentowe. My musimy koncentrować się na meczach z zespołami, które walczą o utrzymanie i szukać punktów. Terminarz nam nie sprzyja, bo z zespołami z czołówki gramy u siebie, a z rywalami ze środka i dołu tabeli na wyjeździe – dodaje P. Kamiński.

W sobotę 20 bm. Start zagra na wyjeździe z Kryształem Werbkowice. Początek spotkania o 13.00. (r)