Start wymęczył 3 punkty

START REGENT PAWŁÓW – UNIA BIAŁOPOLE 1:0 (0:0)


1:0 – Rasiński (82).

START: Kurzepa (46 Skrzypa) – Żukowski, Rossa, Sołtys (43 Gryć), Jakóbczyk, Kędzierski, Rasiński (85 Karauda), Mazurek, Kister (75 Korzeniowski), K. Kiedrzynek, Siepsiak. Trener – Kamil Góra.

UNIA: Kozłowski – Piekaruk, Ślusarz, Smoła, Kraszkiewicz (80 M. Cor), Liaszuk, Łukaszewski, Kołodziejczyk, Steciuk, Tabuła, Mazur. Trener – Waldemar Kogut.

Po tym, jak tydzień temu Start zebrał lanie od Sparty Rejowiec Fabryczny (1:8), chyba mało, kto spodziewał się, że drużyna z Pawłowa zainkasuje trzy punkty z wyżej notowaną Unia Białopole. Tym bardziej, że sobotnie starcie lepiej zaczęli goście. W 21 min. Paweł Mazur znalazł się sam na sam przed Kamilem Kurzepą, ale bramkarz Startu nie dał się zaskoczyć. Potem do głosu doszli gospodarze.

W 32 min. debiutujący w zespole z Pawłowa Karol Kiedrzynek, w indywidualnej akcji minął kilku zawodników goście, ale ostatecznie przestrzelił. Kiedrzynek błysnął też 5 minut później gdy precyzyjnie podał do Filipa Siepsiaka, ale ten nie wykorzystał sytuacji „sam na sam” z Kozłowskim. W 43 min. obrońca Pawłowa Piotr Sołtys rozciął łuk brwiowy i musiał opuścić boisko. Po zmianie stron nadal lepiej grali gospodarze. Byli bardziej aktywni, zadziorni, waleczni. Warto jednak zauważyć, że Unia przyjechał do Pawłowa w mocno okrojonym składzie.

– Z powodu kontuzji, kartek, spraw zawodowych czy choroby trener nie mógł skorzystać z pięciu podstawowych zawodników – podkreśla Jan Ostrowski, prezes zespołu z Bialopola. Przeciwko Startowi nie zagrali m.in. Bureć, Adrian Oleszczuk, Krystian Oleszczuk, Zdybel, czy Poterucha. – Poza tym, jak się nie wykorzystuje stwarzanych sytuacji to nie można wygrać meczu – dodaje. W 55 min. po zespołowej akcji Siepsiak zdecydował się na strzał z 20 m, ale minimalnie chybił.

W 73 min. Rafał Gryć uderzył zza pola karnego, ale i po jego strzale piłka minęła bramkę Unii. – W międzyczasie dwie bardzo kontrowersyjne decyzje sędziego – czytamy na stronie drużyny z Pawłowa. – Najpierw ręka zawodnika Unii w polu karnym, nie zauważona, a następnie faulowany Filip Siepsiak, bez reakcji sędziego zawodów – dowiadujemy się.

Ambitnie grający gospodarze dopięli jednak swego. W 82 min. piłkę z rzutu rożnego w pole karne gości wrzucił Maciej Jakóbczyk, a Rafał Rasiński strzałem głową pokonał bramkarza Unii. Trzy punkty zostały w Pawłowie, co jest bardzo ważne w kontekście walki tej drużyny o utrzymanie w okręgówce. (kg)