Surowa lekcja Brata

OGNIWO WIERZBICA – BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA 1:5 (0:4)
0:1 – P. Szadura (30), 0:2 – Suduł (39), 0:3 – Arnold Kister (41 karny), 0:4 – P. Szadura (44), 0:5 – Szczepaniuk (62), 1:5 – Łukiewicz (80).
OGNIWO: Zagraba – Kwiatkowski, Pietruszka, Pilipczuk (68 Welter), Kogut, M. Kołtun, Szanfisz, Krupski (46 Łukiewicz), Gałecki (46 I. Hanc), Kaszczuk (46 Nowaczek), P. Bąk. Trener – Sebastian Kogut.
BRAT: Pypa – Malinowski, Kociuba, Wojciechowski, Ćwirta, Arnold Kister, Arkadiusz Kister, M. Szadura, Wędzina (50 Szczepaniuk), P. Szadura (60 K. Szadura), Suduł (80 Drapsa). Trener – Andrzej Krawiec.
Sędziowali: Czarnota oraz Wójcik i Kowalski.
Futbol bywa przewrotny i nieprzewidywalny. W środę w Pucharze Polski Ogniwo pokonało Brata 4:1, a zaledwie cztery dni później, już w lidze, przegrało 1:5. – Po prostu zagraliśmy bardzo źle pierwszą połowę, popełnialiśmy straszne błędy w obronie – tłumaczy Artur Wawruszak, kierownik zespołu z Wierzbicy. – Trudno to zrozumieć. Mecz pucharowy traktowaliśmy raczej ulgowo, a zagraliśmy wtedy super. Dziś zależało nam na wyniku, a od początku nasza gra wyglądała słabo – dodaje. Brat grał w I połowie kapitalnie i skutecznie.
– Od razu rzuciliśmy się na rywala, wiedzieliśmy, że nie możemy dać Ogniwu przejąć kontroli nad meczem i to się nam udało. Nie strzelaliśmy pięknych bramek, padały one po zespołowych akcjach, co najważniejsze nie marnowaliśmy sytuacji, jakie sobie wypracowywaliśmy – dodaje Krawiec, który w Ogniwie spędził kilka sezonów jako zawodnik, a później trener.
Po zmianie stron Brat prowadząc 4:0 cofnął się i czekał na kontry. Jedną z nich wykorzystał. – Szczepaniuk pięknym strzałem pokonał Zagrabę, to był chyba najładniejszy gol meczu. Zrobiło się 5:0 dla nas i wiadomo było, że nie damy już sobie wyrwać zwycięstwa – opowiada Krawiec. Gospodarzy stać było tylko na honorowe trafienie Łukiewicza. – Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu i skoncentrować się na kolejnym – podsumowuje Wawruszak. (kg)