Świetny start… Startu i Sparty

Oto wyniki 1. kolejki spotkań piłkarskiej ligi okręgowej:
UNIA BIAŁOPOLE – GRANICA DOROHUSK 3:2 (0:1)


0:1 – Szady (35), 0:2 – Sokołowski (50), 1:2 – Sz. Łukaszewski (60 karny), 2:2 – Ciołek (80), 3:2 – Ciołek (89).
UNIA: Wikło – Omelko, Bureć, Kogut, Misik (46 Pietruszka, 50 Matczuk), Tabuła (85 Szponder), Welter (46 Leśnicki), Sz. Łukaszewski, Komosa (46 Godlewski), Jabłoński, Ciołek. Trener – Waldemar Kogut.
GRANICA: Kopeć – Ruszkiewicz, Niemiec, Zagoła, Oleszczuk, M. Grzywna, Słomka, Swatek (75 Jeleń), Rondoś, Szady (70 Świderski), Maliszewski (30 Sokołowski). Trener – Marek Grzywna.
Czerwona kartka: Wikło (U) w 49 min. za niesportowe zachowanie.
Dość zaskakujący przebieg miało sobotnie starcie w Białopolu. Od początku drużyną lepszą i przeważającą była Granica. – Sami byliśmy zaskoczeni, że mimo iż to był pierwszy mecz w sezonie, gra tak dobrze się nam układa – mówi Arkadiusz Słomka, prezes klubu z Dorohuska. Goście długo utrzymywali się przy piłce, a jak już ją tracili, to nie pozwalali zawodnikom z Białopola na zbyt wiele. W końcu, w 35 min., po koronkowej akcji i pewnym strzale Szadego Granica wyszła na zasłużone prowadzenie. Kiedy w 49 min. za niesportowe zachowanie z boiska wyleciał bramkarz Unii Tomasz Wikło, wydawało się, że goście spokojnie zgarną trzy punkty. Tym bardziej, że minutę później Sokołowski strzelił gola na 0:2. – Nie mam pojęcia, z czego to wynika, ale gdzieś tak między 55, a 60 min. przestaliśmy grać – przyznaje Słomka. – Unia zdobyła kontaktową bramkę z karnego i poszła za ciosem, a nam chyba zabrakło kondycji – dodaje. Waleczni zawodnicy z Białopola, mimo, że grali w osłabieniu, przycisnęli i w końcówce zdobyli jeszcze dwa gole. – Za każdym razem na listę strzelców wpisywał się Radosław Ciołek, który wykorzystywał dobre podania od kolegów i pewnie kończył sytuacje sam na sam z bramkarzem – opowiada Sebastian Czepielewski, kierownik Unii.
SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – UNIA REJOWIEC 5:1 (2:0)
1:0 – Kiejda (43), 2:0 – Adamiec (45), 3:0 – Adamiec (65), 4:0 – Kiejda (71), 5:0 – Kiejda (73), 5:1 – Szajduk (90 karny).
Łatwe, pewne i zasłużone zwycięstwo odniosła w derbach Sparta Rejowiec Fabryczny, która potwierdziła swoje wysokie aspiracje. Podopieczni Bartosza Bodysa dominowali od pierwszej do ostatniej minuty spotkania. Warto dodać, że sprawy nie utrudniali im obrońcy Unii, którzy nie ustrzegli się wielu sporych błędów w ustawieniu. Warto jednak podkreślić, że zespół z Rejowca grał do końca i w 90 min. zdobył honorową bramkę.
TATRAN KRAŚNICZYN – START KRASNYSTAW 1:6 (0:3)
0:1 – P. Wójcik (24), 0:2 – Sadowski (29), 0:3 – Ciesielski (36), 1:3 – Tymicki (57), 1:4 – Frącek (65), 1:5 – Kuczyński (81), 1:6 – P. Wójcik (85 karny).
Mocny początek Startu. Podopieczni Daniela Krakiewicza, wzmocnieni zawodnikami z Włodawianki, Kuczyńskim, Drachanczukiem i Kiszyjewem oraz juniorem Adamcem z Avii Świdnik dali sygnał, że w tym sezonie znów będą walczyć o upragniony awans do czwartej ligi. – Kontrolowaliśmy przebieg meczu, mieliśmy więcej sytuacji do zdobycia bramek. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu bardzo dobra, na początku drugiej odsłony nastąpił przestój w naszej grze, co wykorzystał Tatran. Później znów doszliśmy do głosu, końcówka spotkania to już zdecydowana dominacja mojej drużyny. Było kilka sytuacji strzeleckich, mogliśmy wygrać wyżej. Zdobywaliśmy ładne gole po strzałach Sadowskiego i Kuczyńskiego. Cieszy zwycięstwo, już myślimy o niedzielnej potyczce u siebie z Bratem Cukrownik Siennica Nadolna.
RUCH IZBICA – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 1:2 (0:1)
0:1 – Grzegórski (15), 1:1 – Jasiński (50), 1:2 – Rycerz (88 karny).
Wyrównane spotkanie w Izbicy zakończone jednak zwycięstwem gości po bramce strzelonej z rzutu karnego w ostatnich minutach spotkania. – Mecz nie stał na najwyższym poziomie, ale dla nas najważniejsze jest to, że zdobyliśmy trzy punkty. W grze obu zespołów było widać, że to dopiero pierwszy mecz sezonu, takie pierwsze śliwki robaczywki – ocenił po ostatnim gwizdku Andrzej Koprucha, kierownik Hetmana.
BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – FRASSATI FAJSŁAWICE 4:1 (3:1)
1:0 – Suduł (3), 2:0 – Arnold Kister (10), 3:0 – Arnold Kister (21), 3:1 – Stefaniak (44), 4:1 – Arnold Kister (81).
Udany debiut w pierwszym meczu o punkty zaliczył na ławce trenerskiej Brata Andrzej Ignaciuk. Jego podopieczni wysoko i pewnie pokonali solidne Frassati, a bohaterem został Arnold Kister, który trzy razy wpisał się na listę strzelców. Kto wie jakby potoczyło się to spotkanie gdyby Andrzej Adamiak z Fajsławic nie przestrzelił rzutu karnego egzekwowanego w 5 min. spotkania.
HUTNIK RUDA-HUTA – OGNIWO WIERZBICA 1:3 (1:2)
0:1 – K. Hanc (1), 1:1 – Mazur (35), 1:2 – P. Bąk (44), 1:3 – Krupski (77).
Wracający do okręgówki Hutnik nie dał rady Ogniwu. Goście od początku do końca mieli inicjatywę i przewagę, pod bramką zespołu z Rudy Huty co chwila się kotłowało. – Objęliśmy prowadzenie już w 35 sekundzie – opowiada Artur Wawruszak, kierownik zespołu z Wierzbicy. – Karol Stańczuk minął dwóch obrońców Hutnika, podał do Patryka Bąka, ten uderzył, ale trafił w słupek. Do piłki dopadł jednak Kacper Hanc i objęliśmy prowadzenie – dodaje. Goście poszli za ciosem i szybko mogli zdobyć kolejne bramki. Dobrych okazji nie wykorzystali jednak P. Bąk. Damian Krupski, K. Hanc, czy Stańczuk. I zamiast 0:3, czy nawet 0:4 nagle zrobiło się 1:1. Jedną z nielicznych akcji gospodarzy silnym strzałem wykończył Mazur. – Tuż przed przerwą udało się nam jednak znów wyjść na prowadzenie, Patryk Bąk wykorzystał akcję sam na sam po podaniu Stańczuka – opowiada Wawruszak.
SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – ORZEŁ SREBRZYSZCZE 3:1 (0:0)
1:0 – Damian Orłowski (67), 2:0 – Stefańczuk (80), 2:1 – S. Tatysiak (82 wolny), 3:1 – Stefańczuk (87).
W pierwszej połowie debiutujący w okręgówce Orzeł sprawiał lepsze wrażenie. – Powinniśmy prowadzić doi przerwy kilkoma bramkami, ale zabrakło skuteczności – mówi Adam Sikorski, prezes zespołu ze Srebrzyszcza. Po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze. – W efekcie dwie piękne bramki zdobyli Damian Orłowski i Stefańczuk, a w końcówce trzecią, wcale nie gorszą, dołożył jeszcze raz Stefańczuk – mówi Zbigniew Droń, prezes Spółdzielcy.