Święty stygmatyk

Pod koniec września Kościół wspominał stygmatyka, św. Ojca Pio.
W związku z tym od 20 września w kościele o.o kapucynów przy Krakowskim Przedmieściu 42 w Lublinie trwało triduum przygotowujące do tych uroczystości. Uroczysta msza św. 23 września została poprzedzona nabożeństwem o godz. 18, przygotowanym przez Grupę Modlitewną św. Ojca Pio. Podobne przygotowania odbyły się w kościele o.o kapucynów przy al. Kraśnickiej 76 i kościele pw. św. Ojca Pio w dzielnicy Rudnik, gdzie uroczystości odpustowe ku czci św. Ojca Pio miały miejsce w niedzielę, a od piątku rekolekcje głosił o. Waldemar, redemptorysta.
Francesco Forgione urodził się 25 maja 1887 r. w Pietrelcinie w południowych Włoszech. Był piątym dzieckiem w wielodzietnej rodzinie ubogich chłopów. Do 10. roku życia pracował na roli, pasąc owce. Pierwszą wizję Pana Jezusa miał już w wieku 5 lat, wtedy, kiedy pojawiła się myśl o definitywnym poświęceniu się Panu Bogu. Do 1915 r. Francesco milczał o nadprzyrodzonych wizjach, ponieważ sądził, że są to rzeczy zwyczajne i zadrzają się wszystkim ludziom. W styczniu 1903 r. rozpoczął nowicjat w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów, zaś w sierpniu 1910 roku przyjął święcenia kapłańskie i całkowicie oddał się Bogu, traktując to jako ofiarę wynagradzającą za grzechy ludzkości oraz dusze w czyśćcu cierpiące.

Woń świętości

Już wtedy miał pełną świadomość, że ma misję specjalną, że został wybrany przez samego Chrystusa do walki ze złym duchem o dusze ludzkie. 7 września tego samego roku ukazał mu się Jezus i Maryja i wtedy właśnie na swych rękach kapucyn po raz pierwszy zobaczył rany, które po pewnym czasie zniknęły.To zjawisko powtórzyło się z jeszcze większą intensywnością we wrześniu 1911 r. oraz w marcu 1912 r. Od września 1916 r. aż do śmierci, Ojciec Pio przebywał w klasztorze Matki Bożej Łaskawej w San Giowanni Rotondo. 5 sierpnia 1918 r. otrzymał ranę na boku. Wszystkie rany pojawiły się na ciele stygmatyka 20 sierpnia 1918 r.i przez następne 50 lat nieustannie krwawiły i nie goiły się. Zachowując ciągłą świeżość, nie powodowały ropni, stanów zapalnych ani martwicy, a wręcz unosiła się wokół nich woń fiołków, róż i pomarańczy tzw. woń świętości. Stygmaty zniknęły całkowicie na kilka dni przed śmiercią, która nastapiła 23 września 1968 r. i nie pozostały po nich żadne blizny.

Żyj nadzieją…

Ojciec Pio był nieustannie zanurzony w modlitwie. Na pytanie, jak żyć, miał jedną odpowiedź: „Módl się, żyj nadzieją i nie martw się”. W ciągu 50 lat posługi kapłańskiej, wierni przybywali do księdza stygmatyka ze wszystkich stron świata. W 1947 Ojca Pio odwiedził również młody polski ksiądz Karol Wojtyła i wyspowiadał się u niego. Zakonnik przepowiedział mu, że któregoś dnia zasiądzie na „najwyższym stanowisku w Kościele”. W 1962 r. biskup Wojtyła napisał list do Ojca Pio, prosząc by pomodlił się o uzdrowienie chorej na raka przyjaciółki, Wandy Półtawskiej.W krótkim czasie rak ustąpił. Ojciec Pio nauczał wiernych, by we wszystkim ropoznawali Boga: w radościach, ale też smutkach i utrapieniach oraz by pragnęli ponad wszysko pełnić wolę Bożą.
Beatyfikacji świętego stygmatyka dokonał św. Jan Paweł II, 2 maja 1999 r., zaś trzy lata później, 16 czerwca 2002 r. w obecności ponad 300 tys. wiernych, nasz Papież wyniósł go na ołtarze. Tuż po beatyfikacji Ojca Pio, abp Józef Życiński 1 grudnia 1999 r erygował nową parafię w Lublinie, w dzielnicy Rudnik pw. Ojca Pio. Kompleks sakralny obejmujący świątynię i plebanię powstał w latach 1985-1993 według projektu lubelskiego architekta Tadeusza Michalaka. Realizatorem budowy był ks. Czesław Pac. Była to początkowo kaplica filialna kościoła p.w. św. Mikołaja. Nowa parafia pw. Ojca Pio liczyła 850 osób, dziś liczba wiernych wzrosła do ok. 2650.

Lubelskie relikwie

W 1999 r. do kościoła zostały sprowadzone relikwie świętego stygmatyka. Kawałek zakrwawionego bandaża przechowywany jest w niewielkiej monstrancji w tabernakulum. Uroczystej intronizacji relikwii dokonał w jubileuszowym roku 2000 dziekan Dekanatu Lublin-Wschód ks. kanonik Józef Siemczyk. Inne relikwie świętego są wystawiane 23 każdego miesiąca w kościele pw. Niepokalanego Serca Maryi i św. Franciszka przy al. Kraśnickiej. Jego relikwie w Lublinie posiada też m. in. kościół pw. Św. Józefa na LSM, wspomniany już kościół kapucynów przy Krakowskim Przedmieściu, kościół pw. Matki Bożej Różańcowej na osiedlu Widok, oraz kościół pw. św. Michała Archanioła na Bronowicach.

Grupy modlitewne

Działa wiele grup modlitewnych św. Ojca Pio. W momencie śmierci świętego stygmatyka było ich już 726, powstały w 20 krajach. Obecnie na całym świecie, w ponad 45 krajach działa ponad 3000 Grup Modlitewnych Ojca Pio, w których zrzeszonych jest ponad 3 mln członków. Wyznają oni zasadę, że miłość do Boga powinna znajdować konkretną realizację w rzeczywistej i czynnej miłości dla ludzi cierpiących, potrzebujących i samotnych. Każdy gest zrozumienia i solidarności skierowany ku chorym, spragnionym i głodnym przybliża do Chrystusa. W Lublinie oprócz grup modlitewnych działa też Stowarzyszenie Pomocy im. św. Ojca Pio.
W listopadzie 2011 r., obchodzące obecnie 40-lecie swojego istnienia lubelskie wydawnictwo Gaudium wydało wyjątkowo ciekawą książkę prof. dra hab. Andrzeja Derdziuka OFMCap.: „Ojciec Pio w Lublinie”. Został w niej opisany kult świętego w naszym mieście i spotkania lublinian ze świętym w San Giovanni Rotondo. Znajdziemy w niej również opisy cudów za wstawiennictwem świętego, które miały miejsce w Lublinie. Autor od 8 lat prowadzi Grupę Modlitewną Ojca Pio w kościele na Poczekajce.
Elżbieta Kasprzycka