Szalony mecz w Rożdżałowie

KŁOS GMINA CHEŁM – MKS RYKI 5:3 (2:0)


1:0 – Kałaska (14 samobójcza), 2:0 – P. Gierczak (35), 2:1- Jabłoński (48), 2:2 – Jabłoński (49), 3:2 – P. Gierczak (50), 3:3 – Jabłoński (51), 4:3 – Flis (65), 5:3 – Drzewicki 72.
KŁOS: Porzyc – Siatka, Ciechoński, Kowalski, Stepaniuk (65 E. Poznański), Flis, Bala, Janas (60 Huk), P. Gierczak, Bryk (75 K. Gierczak), Drzewicki (75 Wałczyk).
Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Kłosa. – Prowadziliśmy zasłużenie 2:0, będąc zespołem zdecydowanie lepszym – podkreślał po meczu Andrzej Krawiec, trener gospodarzy.
Ale w drugiej części spotkania, między 48, a 51 minutą, Kłos zaprzepaścił cały dorobek. – Zostaliśmy w szatni, bo innego tłumaczenia nie widzę. Straciliśmy najpierw dwa gole w odstępie minuty, po chwili strzelamy trzeciego i dajemy sobie wbić bramkę na 3:3. Brak koncentracji. Tak nie możemy grać. Mając dwubramkowe prowadzenie powinniśmy kontrolować przebieg meczu, szukać trzeciego gola. Na szczęście wszystko wróciło do normy. Zdobyliśmy dwie bramki i mecz wygraliśmy. Na pewno czeka nas sporo pracy nad grą w defensywie, bo tracimy za dużo goli, po dwa, trzy w meczu. Bardzo cieszą trzy punkty, mamy ich już 10, przed nami meczem z trudniejszymi przeciwnikami – dodaje A. Krawiec. Od 86 min. Kłos grał w dziesiątkę, drugą żółtą kartkę ujrzał Michał Siatka. (s)