Tatran gromi

TATRAN KRAŚNICZYN – VITRUM WOLA UHRUSKA 5:0 (1:0)
1:0 – Kniażuk (5), 2:0 – Tymicki (50), 3:0 – Korszun (55), 4:0 – Kniażuk (78), 5:0 – D. Mazurek (85).
TATRAN: Skrzypa – S. Stasiuk, Błaszczak, Korszun, P. Mazurek, Kniażuk, A. Stasiuk, D. Mazurek, Barzał (70 Rapa), Tymicki, K. Mazurek. Trener – Mirosław Berbeć.
VITRUM: P. Wielgus – Mikołaj Polak (60 Olender), Chudzk, Danielak, M. Wielgus, Kociuba, Barczuk, Żakowski, Michał Polak (58 K. Łubkowski), Malias, Helmer. Trener – Stanisław Dąbek. Sędziowali: Prończuk oraz Suski i Neckar.
Tatran Kraśniczyn wysoko i jak najbardziej zasłużenie pokonał w niedzielę walczący ciągle o utrzymanie Vitrum Wola Uhruska. – Cała drużyna zagrała bardzo ambitnie i na wysokim poziomie, chciałem chłopakom pogratulować, widać, że mają potencjał. Szczególne wyróżnienie należy się Korszunowi, który wyjątkowo zagrał na lewej pomocy i spisał się bez zarzutu – mówi Mirosław Berbeć, trener Tatranu. Gospodarze dominowali od początku do końca spotkania. Już w 5 min. Kniażuk strzałem głową pokonał Pawła Wielgusa. – Już do przerwy powinno być 3:0, ale dobrych okazji nie wykorzystali Kamil Mazurek i Kniażuk – opowiada Lucjan Fedak, prezes zespołu z Kraśniczyna. – Worek z bramkami rozwiązał się na szczęście w drugiej odsłonie – dodaje. Kapitalnym strzałem z ostrego kąta z ok. 20 m popisał się Mirosław Tymicki i w 50 min. było 2:0. 5 minut później było 3:0, a strzał Tymickiego skopiował aktywny Korszun. Słabo grające Vitrum dobili w końcówce Kniażuk (dobitka własnego strzału) i Daniel Mazurek, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu pod bramką zespołu z Woli Uhruskiej. – Mogliśmy wygrać nawet 8:0, ale najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty – podsumowuje Fedak. (kg)