Tatysiak jak wino

RUCH IZBICA – ORZEŁ SREBRZYSZCZE 2:4 (0:2)
0:1 – K. Bohuniuk (22), 0:2 – A. Olender (34 karny), 0:3 – S. Tatysiak (60), 0:4 – S. Tatysiak (66), 1:4 – Pawelec (72), 2:4 – Kaszak (80).


RUCH: Sowa – Jasiński, Pawelec (80 D. Pawlak), M. Śliwa, Hopko, Stępniak, Lewandowski (75 Kornaś), Beda, Antoniak (70 Kaszak), I. Pawlak (88 K. Śliwa), Michał Gałka. Trener – Andrzej Rycak.

ORZEŁ: P. Chwedorczuk – Sz. Tatysiak, Kogut, K. Trusiuk, Gdak, Ł. Tatysiak (88 Rulka), M. Olender, D. Trusiuk (82 M. Tatysiak), K. Bohuniuk (80 Drewiecki), S. Tatysiak (88 Kabala), A. Olender. Trener – Sebastian Kogut.

Nie tak wyobrażali sobie inaugurację piłkarskiego sezonu kibice w Izbicy. Ich Ruch uległ zdecydowanie przebudowanej drużynie Orła Srebrzyszcze, w dodatku prezentując słabą grę.

– Końcowy rezultat wynika z naszej gry, a ta była nie do przyjęcia – mówił po meczu Andrzej Rycak, trener gospodarzy. – Nie wiem, skąd te błędy, czy za wcześnie graliśmy, bo mecz rozpoczął się o 10.00? Popełniliśmy proste błędy w obronie i straciliśmy dwa gole. Po zmianie stron początek w naszym wykonaniu był obiecujący, myślałem, że jesteśmy w stanie podnieść się, jednak kolejne błędy sprawiły, że straciliśmy znów dwa gole. W końcówce rywal zadowolił się wynikiem i udało się nam zmniejszyć rozmiary przegranej. Spodziewałem się jednak dużo lepszej gry i zwycięstwa.

Zadowolony z postawy swoich nowych podopiecznych był Sebastian Kogut, grający trener Orła. – Duże brawa należą się chłopakom za dyscyplinę taktyczną od samego początku duże zaangażowanie w grę. Przeważaliśmy, choć momentami pozwalaliśmy przeciwnikowi pograć piłką, ale daleko od naszej bramki. Dobrze organizowaliśmy się, przeprowadziliśmy dużo szybkich kontr, które różnie mogły się zakończyć. Wynik mógł być wyższy, cieszymy się jednak z tego co mamy. Zaliczyliśmy dobry start ligi, za tydzień mecz z Frassati Fajsławice u siebie i chcielibyśmy podtrzymać obecną dyspozycję. Orła przejąłem niedawno, przygotowania wznowiliśmy dość późno, mimo to daliśmy radę na boisku wymagającego przeciwnika – stwierdził S. Kogut.

W Izbicy w barwach Orła znów błyszczał 44-letni Sławomir Tatysiak. Strzelił dwa gole i wypracował rzut karny, wykorzystany przez Andrzeja Olendra. (s)